Dziennik Gazeta Prawana logo

Bogaci umocnili złotego

25 października 2010, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Spotkanie najbogatszych państw świata uspokoiło inwestorów. Odchodzą więc od dolara i kupują waluty całego świata. Nic więc dziwnego, że złoty się umacnia. Według Marka Rogalskiego z DM BOŚ, kurs euro może wkrótce  spaść do 3,92.

Roboczy szczyt G-20 w koreańskim Gwangju nie przyniósł wyraźnych konkretów. Możnaby długo dyskutować o tym, czy oddaliło to zagrożenie globalną wojną walutową. Poniedziałkowa reakcja rynku pokazuje raczej, iż problem będzie narastał. Dolar nadal traci, gdyż inwestorzy obawiają się „poluzowania ilościowego” przez FED, co wzmacnia waluty rynków wschodzących (i nie tylko). Jedyna kwestia o której warto wspomnieć to przyznanie większych uprawnień Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu i jego reorganizacja w celu większego „umiędzynarodowienia”. Natomiast zadanie, które dostał MFW – czyli kontrolowanie przepływów na rynkach wschodzących, może pozostać tylko akademickim zapisem.

W poniedziałek rano notowania EUR/USD ponownie oscylują powyżej bariery 1,40., a złoty umocnił się poniżej 3,95 zł za euro. Dzisiaj warto będzie zwrócić uwagę na informacje z godz. 14:30 (wystąpienie szefa FED), a także dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA (godz. 16:00), oraz wieczorną konferencję szefa Banku Anglii (godz. 21:00). Głównym tematem na rynku ponownie są kwestie „poluzowania ilościowego” przez FED, ale także obawy, iż podobną drogą może podążyć Bank Anglii.

EUR/PLN: Złamanie 3,95 to sugestia, iż celem staje się sforsowanie poziomu 3,9350 i atak na 3,92 (w kolejnych dniach). Dzienne wskaźniki dają mieszane sygnały, co w perspektywie całego tygodnia każe spodziewać się konsolidacji 3,92-3,96.

USD/PLN: Dolar mocuje się ze wsparciem na 2,80, po tym jak w piątek zawrócił z okolic 2,85. Najbliższe dni mogą przynieść próbę testowania 2,78, ale spadek do 2,75 nie wydaje się być możliwy (ze względu na scenariusz dla EUR/USD). W perspektywie do końca tygodnia możliwy byłby powrót powyżej 2,85. Dzienne wskaźniki dają mieszane sygnały.

EUR/USD: Po naruszeniu 1,40 notowania dotarły do 1,4080, który to poziom wyznaczany jest przez korpusy z 14 i 15 października. Jego złamanie będzie skutkować ruchem do 1,4150-60, a więc maksimum z 15 października. Trzeba jednak pamiętać o dość wyraźnych negatywnych dywergencjach na dziennych wskaźnikach. W efekcie być może strefa 1,4080-1,4150 stanie się dobrym punktem zwrotnym w najbliższych dniach, a rynek najpóźniej do końca tygodnia wróci w okolice 1,38?

GBP/USD: Notowania odbiły się od średniej 68-dniowej na 1,5660. Zwyżka zatrzymała się w rejonie 1,5772, a więc na dolnym cieniu świecy z 13 października. Część inwestorów obawia się jutrzejszych publikacji danych o PKB za III kwartał, które mógłby zachęcić Bank Anglii do "drukowania pieniądza". Wpływ może mieć też dzisiejsze wieczorne wystąpienie Mervyna Kinga. Układ dziennych wskaźników jest spadkowy. To wszystko może sugerować, że do końca dnia notowania zejdą poniżej 1,5700, a jutro naruszą 1,5660.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj