Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwrot podatku w 2026? Fałszywe maile ze "skarbówki" zalewają Polaków. Co piąty już się nabrał

dzisiaj, 07:47
[aktualizacja 1 minutę temu]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zwrot podatku 2026? Fałszywe maile ze "skarbówki" zalewają Polaków. Co piąty już się nabrał
Zwrot podatku w 2026? Fałszywe maile ze "skarbówki" zalewają Polaków. Co piąty już się nabrał/Shutterstock
Coraz więcej osób w Polsce styka się z próbami oszustwa, w których przestępcy podszywają się pod instytucje publiczne. Z badania przeprowadzonego w marcu przez ChronPESEL.pl i Krajowy Rejestr Długów wynika, że już co piąty Polak otrzymał fałszywą wiadomość udającą kontakt z urzędem skarbowym, Ministerstwem Finansów lub Krajową Administracją Skarbową.

Okres rozliczeń PIT, zwłaszcza gdy odkładamy je na ostatnią chwilę, sprzyja takim sytuacjom. W pośpiechu łatwo uznać taką wiadomość za autentyczną i kliknąć w link prowadzący do pułapki.

Najczęściej oszuści informują o rzekomym zwrocie podatku, potrzebie poprawienia deklaracji albo konieczności pilnej dopłaty. Wiadomości brzmią oficjalnie i są skonstruowane tak, by wywołać presję czasu. To ma skłonić odbiorcę do szybkiego działania bez dokładnego sprawdzenia nadawcy czy adresu strony.

Zwrot podatku w 2026? Fałszywe maile ze "skarbówki" zalewają Polaków. Co piąty już się nabrał

Eksperci podkreślają, że końcówka kwietnia to dla cyberprzestępców wyjątkowo dogodny moment. Wiele osób dopina wtedy sprawy podatkowe w biegu, często równocześnie zajmując się innymi finansami. W takich warunkach łatwo o błąd. Jedno nieuważne kliknięcie może przenieść użytkownika na fałszywą stronę, która wyłudza dane lub pieniądze.

Zamiast skomplikowanych ataków hakerskich, cyberprzestępcy coraz częściej sięgają po proste socjotechniczne sztuczki. Fałszywa wiadomość o dopłacie do przesyłki, zwrocie podatku, wezwaniu do zapłaty czy konieczności aktualizacji danych ma wywołać pośpiech i skłonić nas do natychmiastowej reakcji. Właśnie w takim momencie najłatwiej przeoczyć, że po drugiej stronie nie stoi Poczta Polska ani urząd skarbowy, lecz oszust – ostrzega Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

Podszywanie się pod instytucje skarbowe należy dziś do najczęstszych metod wyłudzeń. Wyprzedzają je jedynie oszustwa wykorzystujące wizerunek Poczty Polskiej. To pokazuje, że przestępcy celowo wybierają instytucje, z którymi w danym okresie mamy najczęstszy kontakt i którym ufamy. W dalszej kolejności pojawiają się też wiadomości rzekomo od ZUS i KRUS (12 proc.), policji i NFZ (po 11 proc.), sądów lub komorników (10 proc.), a także usług takich jak Profil Zaufany, ePUAP czy mObywatel.

Rozloczenie podatku. Oszustwa dopasowane do odbiorcy

Przestępcy nie działają przypadkowo. Treść wiadomości i powód kontaktu są dopasowywane do konkretnych grup. W przypadku prób podszywania się pod Pocztę Polską najczęściej zgłaszają je osoby powyżej 65. roku życia (58 proc.) oraz mieszkańcy dużych miast (61 proc.). Starsze osoby częściej mają kontakt z pocztą, choćby przy odbiorze świadczeń czy urzędowej korespondencji, dlatego taka wiadomość wydaje się im bardziej wiarygodna.

Podobnie wygląda dobór pretekstu. Najczęściej pojawiają się informacje o dopłacie do przesyłki, opłacie celnej czy konieczności ponownej dostawy (44 proc.). Ten scenariusz szczególnie często dotyczy seniorów (62 proc.) i mieszkańców największych miast (59 proc.). Widać tu wyraźnie, że oszuści łączą rozpoznawalną instytucję z przekazem, który brzmi naturalnie dla konkretnej grupy.

NIS2 w Polsce. Jak przygotować firmę na nowe wymogi cyberbezpieczeństwa

Na tym jednak nie koniec. Około 28 proc. badanych wskazuje na próby wyłudzeń pod pretekstem aktualizacji danych lub konieczności zalogowania się. Kolejne 27 proc. zetknęło się z wiadomościami o rzekomych zaległościach i groźbach konsekwencji. Z kolei co piąta osoba miała do czynienia z próbą wyłudzenia danych poprzez prośbę o potwierdzenie tożsamości.

Różne kanały kontaktu

Cyberprzestępcy korzystają z różnych form komunikacji. Najczęściej są to e-maile (53 proc.) i SMS-y (46 proc.), rzadziej połączenia telefoniczne (26 proc.). Komunikatory, takie jak WhatsApp czy Messenger, są wykorzystywane sporadycznie.

Sposób kontaktu zależy też od wieku odbiorców. Wśród najmłodszych dominują SMS-y, natomiast seniorzy częściej otrzymują e-maile. W grupie osób w wieku 25–34 lata stosunkowo częściej pojawiają się próby telefoniczne.

Sygnałem alarmowym powinna być każda wiadomość, w której instytucja publiczna wymusza na nas natychmiastowe działanie. Jeśli pojawia się presja czasu, prośba o kliknięcie w link, zalogowanie się albo podanie danych, warto od razu założyć, że może to być próba oszustwa. W takiej sytuacji najlepiej przerwać kontakt i samodzielnie upewnić się, czy za takim komunikatem rzeczywiście stoi dana instytucja, np. dzwoniąc na jej oficjalną infolinię – mówi Bartłomiej Drozd.

Badanie "Jak cyberoszuści podszywają się pod instytucje publiczne" zostało przeprowadzone w marcu 2026 roku przez IMAS International metodą wywiadów internetowych na grupie 1011 Polaków w wieku od 18 do 74 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj