Dziennik Gazeta Prawana logo

Deficyt FUS skoczy z ponad 3 mld zł do niemal 20 mld zł. Takie wyniki przynosi najnowsza prognoza

14 grudnia 2018, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
emeryci
emeryci/Shutterstock
Deficyt FUS do 2023 roku wzrośnie od 3,3 mld zł do niemal 20 mld zł - wynika z najnowszej 5-letniej prognozy prognozy finansów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Programuje ona finanse do 2023 r.

Analitycy ZUS przygotowali trzy warianty prognozy: optymistyczny, średni i pesymistyczny. W tym pierwszym deficyt FUS wzrośnie z 41,2 mld zł w 2019 do 44,4 w 2023. Z kolei w pesymistycznym w przyszłym roku wyniósłby już 57,6 mld zł, by do 2023 roku zwiększyć się do aż 77,3. Dla porównania w tym roku deficyt FUS ma wynieść 46,6 mld zł, choć z powodu bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy będzie o co najmniej 8 mld zł niższy.

Każdy z wariantów prognozy oznacza wzrost budżetowych wydatków na sfinansowanie deficytu w FUS. Bowiem budżet gwarantuje wypłatę świadczeń i musi uzupełniać niedobory. Jednak z punktu widzenia finansów publicznych istotne jest pokazanie wyników w relacji do PKB lub tak zwanej wydolności czyli tego jaki procent wydatków FUS pokrywany jest ze składek. To bowiem wskazuje, czy udział dotacji na FUS zwiększy się w wydatkach budżetowych.

Tu jest nieco lepiej, ale tylko dla optymistycznego wariantu prognozy. Bowiem w nim do 2023 roku wydolność rośnie o 0,8 pkt proc. natomiast deficyt w FUS w relacji do PKB spada więc obsługa FUS powinna być dla budżetu relatywnie tańsza. Natomiast już w wariancie pośrednim i pesymistycznym deficyt FUS w relacji do PKB rośnie odpowiednio z 2.27 proc. PKB w roku 2019 do 2,38 PKB w 2023 i w wariancie negatywnym z 2,73 proc. PKB do 3.3 proc PKB.

Więcej emerytów mniej pracowników

Te wyniki to efekt zmian demograficznych. Do 2013 roku liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się o 1,1 mln osób a z kolei liczba potencjalnych emerytów i rencistów wzrośnie w porównaniu do 2018 o 1 mln. To wynik z jednej strony obniżonego ustawowego wieku emerytalnego, z drugiej tego, że na emerytury idzie powojenny wyż demograficzny, kobiety i mężczyźni urodzeni w latach 50-tych, w których rodziło się ponad 700 tys. dzieci rocznie. Następstwem tego faktu będzie wzrost liczby emerytów i rencistów. W wariancie optymistycznym o 316 tys. osób do 479 tysięcy w wariancie pesymistycznym.

mówi prezes ZUS Gertruda Uściska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj