Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy da się obniżyć wiek emerytalny? Ekonomiści analizują

25 maja 2015, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Para emerytów
Para emerytów/Shutterstock
Obecny system emerytalny nie jest dogmatem i można go modyfikować. Ale o niektórych pomysłach, jak radykalne obniżenie wieku emerytalnego, lepiej zapomnieć – radzą ekonomiści.

System emerytalny był jednym z głównych tematów ostatniej kampanii prezydenckiej. I z dużym prawdopodobieństwem będzie nim w czasie jesiennych wyborów do parlamentu. Czy da się obniżyć wiek emerytalny? A może to zupełnie nierealne? Spytaliśmy ekonomistów, jak powinny brzmieć rzetelne odpowiedzi na te pytania.

Teoretycznie całkowite odwrócenie emerytalnych zmian jest możliwe, ale skutki takiego posunięcia byłyby opłakane. Zwłaszcza w długim terminie. Z liczbami trudno dyskutować: z jednej strony polskie społeczeństwo się starzeje, z drugiej średnia długość życia się wydłuża. Według prognoz GUS odsetek osób w wieku 15–64 lata spadnie z 70,3 proc. w 2013 r. do 55,2 proc. w 2050 r. Jednocześnie udział grupy 65 lat i więcej wzrósłby z 14,7 proc. do 32,7 proc. Gdyby obniżyć wiek emerytalny do 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet, to system finansów publicznych musiałby wydać w ciągu 45 lat dodatkowe 1,4 bln zł, żeby sfinansować system emerytalny. Prawie tyle, ile roczny produkt krajowy brutto. Tak przynajmniej widzi to Ministerstwo Finansów.

– ocenia Rafał Benecki, główny ekonomista Banku ING.

Co nie znaczy, że obecny system to dogmat nie do ruszenia. Opcja, w której na emeryturę będzie można przejść po zaliczeniu określonego stażu pracy (a dokładniej opłacania składek ubezpieczeniowych) jest do przedyskutowania. Taki wariant obowiązuje w innych krajach, np. w Niemczech. Rafał Benecki uważa, że umożliwienie przechodzenia na emeryturę po 40 latach okresu składkowego będzie na pewno mniej kosztowne dla budżetu niż zawracanie całej reformy.

Ale i to rozwiązanie jest najeżone pułapkami. Pierwsza: jest duże prawdopodobieństwo, że dla kogoś, kto wcześnie zaczął pracować, emerytura po 40 latach może być niska. Chodzi o tzw. średnie dalsze trwanie życia, czyli szacowany okres przebywania na emeryturze, od którego m.in. zależy wysokość miesięcznej wypłaty. Według wyliczeń GUS mężczyzna przechodzący teraz na emeryturę (w wieku 65 lat i 5 miesięcy, niezależnie od stanu) będzie ją pobierał przez jakieś 18 lat. Gdyby ten sam mężczyzna mógł przejść na emeryturę po 40 latach pracy, to przy założeniu, że zaczął pracę w wieku 20 lat, okres pobierania emerytury wydłużyłby mu się o 5 lat i 5 miesięcy. Co miałoby duży wpływ na wielkość wypłat z ZUS.

– tłumaczy Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. I dodaje, że można wprowadzić bezpiecznik, by system się bilansował, ustanawiając zasadę, że na emeryturę będzie można przejść dopiero wtedy, gdy wypłacane świadczenie przekroczy poziom minimalny.

ZOBACZ TAKŻE: Kim jest? Skąd się wziął? Co obiecał? Co trzeba wiedzieć o Andrzeju Dudzie >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj