Dziennik Gazeta Prawana logo

Rostowski bije w przeciwników zmian w OFE: Krzykliwi ekonomiści

3 lipca 2013, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Rostowski
Rostowski krytykuje konkurencję /Newspix
Debata między ministrem finansów a ekonomistami, którzy krytykują zmiany w OFE, staje się coraz ostrzejsza. Zdaniem Jacka Rostowskiego, jego przeciwnicy to "krzykliwi ekonomiści", którzy związani są z wprowadzoną reformą.

Minister finansów atakuje ekonomistów, twierdzących że zmiany w OFE to pomysł na ich likwidację i ratowanie budżetu. Jacek Rostowski ocenił, że tak twierdzi mała grupa . Podkreślił, że przeciw zmianom w OFE są często ci, którzy byli związani z reformą wprowadzaną za czasów rządów Jerzego Buzka. Według wiceministra, gdyby o projektach rządu mieli wypowiadać się ekonomiści funkcjonujący poza mediami, to większość z nich miałaby inną sceptyczną opinię wobec OFE.

Rostowski przekonuje, że wprowadzenie jednego z rządowych pomysłów na zmiany w funduszach emerytalnych doprowadzi do zwiększenia skuteczności ich działań. Według ministra stanie się tak, gdy po wprowadzeniu dobrowolności udziału w OFE, fundusze będą miały znacznie większą swobodę inwestowania. Rząd na przełomie sierpnia i września ma wybrać jeden z trzech wariantów, przedstawionych w ubiegłym tygodniu.

W pierwszym rozpatrywanym wariancie rząd chce przejąć z OFE obligacje przez nie kupione i zapisać dodatkowe kwoty na kontach emerytalnych obywateli w ZUS.
Druga propozycja to dobrowolność udziału w OFE. W tym wariancie osoby, które zaczynają pracę mogłyby wybrać OFE. Jeśli nie dokonają wyboru funduszu, ich składka w całości powędruje do ZUS. Osoby już odprowadzające składkę, w ciągu 3 miesięcy zdecydowałyby czy zostać w OFE czy przenieść składki do ZUS. Wszyscy, którzy decyzji nie podejmą, trafią do ZUS.

Trzecia propozycja to także dobrowolność udziału w OFE, ale każdy kto się na to zdecyduje, będzie musiał płacić wyższą składkę, w sumie zamiast 19,52 procent, 21,52 procent. Z tego 17,52 procent to składka idąca do ZUS, a 4 procent - do OFE. Według krytycznych wobec rządowych propozycji ekonomistów, gdyby wprowadzić jeden z wariantów proponowanych przez rząd, zdecydowana większość Polaków trafi do ZUS, a OFE ulegną praktycznej likwidacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Tematy: emerytury
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj