Emerytalny król z Wiejskiej. Ponad 20 tysięcy miesięcznie z ZUS
Największym beneficjentem systemu emerytalnego wśród obecnych posłów okazał się Stanisław Szwed z Prawa i Sprawiedliwości, który w przeszłości odpowiadał m.in. za kwestie społeczne jako wiceminister rodziny. Z dokumentów finansowych za 2025 rok wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacił mu w ciągu 12 miesięcy łącznie 258,5 tysiąca złotych brutto. Dla przeciętnego Polaka oznacza to niewyobrażalną średnią miesięczną na poziomie około 21,5 tysiąca złotych brutto. Sam zainteresowany w rozmowach z dziennikarzami przyznał wprost, że widząc urzędowe wyliczenia, przecierał oczy ze zdumienia.
Recepta na finansowy sukces. Nie chodzi tylko o bycie posłem
Skąd wzięła się tak potężna kwota na koncie polityka? Stanisław Szwed wyjaśnił, że jego sytuacja to efekt precyzyjnego splotu trzech czynników, z których najważniejsze miały miejsce na długo przed wejściem do parlamentu:
- Opóźnienie momentu przejścia na spoczynek: Poseł nie skorzystał z prawa do szybkiego zakończenia kariery zawodowej. Na emeryturę zdecydował się dopiero w wieku 69 lat, a każdy rok zwłoki potężnie podbija ostateczną stawkę.
- Praca w szkodliwym środowisku: Przez lata Szwed pracował jako elektryk w bielskiej Fabryce Pił i Narzędzi "Wapienica". Ciężkie warunki przełożyły się na przyznanie specjalnej rekompensaty, która znacząco podwyższyła tzw. kapitał początkowy.
- Sejmowy staż: Obecna kadencja jest już jego siódmą na Wiejskiej. Wieloletnie pobieranie wysokich uposażeń parlamentarnych ugruntowało pozycję lidera.
Należy jednak pamiętać o realiach podatkowych. Kwoty podawane w oświadczeniach to sumy brutto. W praktyce, po odliczeniu danin państwowych i przejściu w drugi próg podatkowy, na konto posła trafia "na rękę" od 12 do 15 tysięcy złotych netto.
Kto jeszcze tworzy elitę finansową w parlamencie?
Analiza oświadczeń dowodzi, że Szwed nie jest odosobnionym przypadkiem. Na podium sejmowych krezusów panuje polityczny pluralizm:
- Wiceliderka z KO: Drugie miejsce zajmuje znana profesor medycyny Alicja Chybicka, reprezentująca Koalicję Obywatelską, z rocznym wynikiem z ZUS na poziomie 222,5 tysiąca złotych brutto.
- Podium zamyka parlamentarzysta niezrzeszony: Trzecia lokata przypadła Tomaszowi Zimochowi. Słynny komentator sportowy zainkasował w rok 222,2 tysiąca złotych brutto.
Tuż za nimi plasuje się kolejny przedstawiciel PiS, były minister energii Krzysztof Tchórzewski, z rocznym świadczeniem przekraczającym 202 tysiące złotych brutto. Przykłady te doskonale obrazują prostą zasadę polskiego systemu emerytalnego - połączenie wysokich zarobków z jak najdłuższym pozostaniem na rynku pracy to gwarancja rekordowych przelewów na jesień życia.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
