Inwestorzy zarobili na zamachach Hamasu

Według raportu Roberta Jacksona Juniora z New York University School of Law i Joshui Mittsa z Columbia Law School inwestorzy posiadający wcześniejszą wiedzę na temat masakry dokonanej przez Hamas 7 października na obywatelach Izraela zarobili co najmniej 100 mln dolarów na tzw. krótkiej sprzedaży (shorting) izraelskich akcji w dniach poprzedzających atak.

Reklama

Co ciekawe, w raporcie odnotowano podobne zachowania inwestorów w okresie święta Paschy - pisze "Daily Telegraph". Zdarzenie miało miejsce na początku kwietnia, kiedy podobny atak był planowany, ale został odwołany w ostatniej chwili - zgodnie z zeznaniami napastników Hamasu schwytanych przez Izrael.

Izraelskie władze finansowe oświadczyły, że wszczęły dochodzenie w sprawie tez z raportu. W badaniach naukowców odnotowano również podejrzaną aktywność handlową na amerykańskiej giełdzie na krótko przed masakrą - pisze brytyjska gazeta.

Short-selling, czyli "szortowanie". Czym jest krótka sprzedaż

Krótka sprzedaż (short-selling) polega na pożyczaniu akcji i sprzedawaniu ich w nadziei, że ich cena spadnie. Inwestorzy dążą do ich odkupienia po niższej cenie.

"Tuż przed atakiem dramatycznie wzrosła krótka sprzedaż izraelskich papierów wartościowych na giełdzie w Tel Awiwie" - stwierdzili autorzy raportu.

Poziom krótkiej sprzedaży, który miał miejsce, gdy zbliżał się 7 października, odnotował większą skalę niż podczas poprzednich kryzysów, z którymi borykał się Izrael - w tym pandemii COVID-19 i wojny w Strefie Gazy w 2014 roku - stwierdzili autorzy raportu.