Kraje, w których przepisy podatkowe są wyjątkowo łagodne dla obcokrajowców, i w ogóle dla kapitału zagranicznego, nazywane są rajami podatkowymi. Na całym świecie, również Polsce, dochodzi do sytuacji, w których firmy - zwłaszcza większe korporacje - kierują swoje zyski do takich właśnie krajów, by uniknąć płacenia dużo wyższych podatków we własnych. W Polsce brakuje odpowiednich narzędzi prawnych, które uniemożliwiałyby podatnikom ucieczkę od płacenia podatków od czasem nawet milionowych zysków. Z powodu braku takich uregulowań Skarb Państwa traci na tym procederze - według ekspertów - około 90 mld zł rocznie, czyli około 5 % PKB. Mowa tu o nielegalnych transferach finansowych, firmach unikających podatku dochodowego, podatku VAT, cła i innych obciążeń prawno-podatkowych. Najczęściej takich nadużyć dopuszczają się korporacje międzynarodowe.

Wybierz najlepszy kredyt dla firm. Porównaj i zamów kredyt on-line!>>>

Co robiono do tej pory w tym temacie?

Wcześniejszy rząd już w 2014 roku przeforsował ustawę o rajach podatkowych, jednak złą, dodatkowo kontrowersje wzbudziło to, że opublikowano ją z paromiesięcznym opóźnieniem w Dzienniku Ustaw. Co więcej, 27 października 2015 r. prezydent podpisał przyjętą jeszcze przez poprzedni parlament ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw. Pojawiły się jednak pytania, czy te zmiany są wystarczające, by uszczelnić polski system podatkowy w kraju, gdzie niestety system egzekucji prawa nie działa tak, jak powinien.

Jakie jest na to rozwiązanie?

Jednym z narzędzi, które ma zapobiegać praktykom ukrywania/wyprowadzania dochodów jest tzw. klauzula obejścia prawa podatkowego. Pozwala ona fiskusowi badać i blokować działania, których jedynym celem jest obniżenie zobowiązań podatkowych w Polsce. Ma ona spowodować, że działania takiego podatnika zostaną unieważnione. Pomysł ten w polskim prawie pojawia się od lat, a teraz wzięła go na tapet partia rządząca. Klauzula ta miałaby się pojawić w ordynacji podatkowej. Dotyczyłyby przypadków, w których korzyść ze zmniejszenia należnego podatku przekroczyłaby 100 tys. złotych. Wówczas, jeśli fiskusowi uda się zakwestionować działania takiej firmy, to będzie mógł zażądać zapłaty normalnego podatku. Dodatkowo za 20 tys. złotych podatnik będzie mógł uzyskać od fiskusa tzw. opinię zabezpieczającą, która będzie potwierdzała, że działania danej firmy nie są sprzeczne z klauzulą. W projekcie uwzględniono również utworzenie rady do spraw unikania opodatkowania. Bardzo prawdopodobne jest to, że nowe przepisy, jeśli zostaną uchwalone, to wejdą w życie w pierwszym kwartale 2016 roku.

Klauzula to uczciwsza konkurencja?

Sam pomysł wprowadzenia ogólnej klauzuli obejścia prawa podatkowego to sposób na uszczelnienie systemu podatkowego, a także instrument, który ma zapewnić uczciwą konkurencję między firmami. Obecnie jest ona bowiem zaburzona. Wystarczy spojrzeć na liczby. W latach 2011-2013 pół tysiąca największych pod względem przychodów polskich firm, nie licząc banków i innych instytucji finansowych, zapłaciło 22,4 mld zł podatku CIT, oddając przy tym 22% zysku. Tyle samo firm zagranicznych zapłaciło w tym czasie 9,5 mld zł podatku dochodowego i było to 17,5% ich zysku. To jasno pokazuje, że zagraniczne podmioty mają lepszą sytuację i warunki podatkowe w Polsce niż podmioty rodzime. W wielu opracowaniach bazujących na takich danych można przeczytać, że Polska jest obiektem nielegalnego, legalnego i na wpół legalnego drenażu kapitału, który przechodzi następnie w dużej mierze właśnie przez raje podatkowe.

Porównaj online kredyty dla firm i wybierz ten z najniższą ratą!>>>

Klauzula konieczna, ale musi być dobrze sformułowana

Nowe przepisy poprawią sytuację budżetu państwa i polskich, uczciwych przedsiębiorców. Żeby jednak tak się stało, muszą być one precyzyjne sformułowane, by unikać nadużyć i by urzędnicy nie mogli kwestionować racjonalnych gospodarczo działań firm, np. restrukturyzacji, która ma usprawnić działalność. Tak więc przepisy muszą w taki sposób zapobiegać nadużyciom, by nie uderzać przy tym w firmy, które nie chcą kombinować z podatkami. Dodać należy, że klauzulę obejścia prawa podatkowego ma większość państw Unii Europejskiej i podejrzanym jest, dlaczego Polska jeszcze jej nie wprowadziła. Mam nadzieję, że już niebawem się to zmieni.