Synonimami dla klauzul abuzywnych są klauzule niedozwolone lub postanowienia niedozwolone. Możemy spotkać je w regulaminach sklepów internetowych, umowach zawieranych z bankami czy ubezpieczycielami – ważne, by jedną ze stron umowy był profesjonalista, czyli przedsiębiorca. Jeśli osoba fizyczna sprzedaje samochód innej osobie fizycznej, to postanowienia zawarte w sporządzonej przez sprzedawcę umowie, choćby były niekorzystne dla kupującego, nie zostaną zakwalifikowane jako abuzywne. Podobnie, jako klauzule niedozwolone nie będą traktowane takie postanowienia umowy, które dotyczą głównych świadczeń stron, czyli np. ceny za towar lub usługę. Przyjmuje się bowiem, że klauzule abuzywne mają chronić słabszą stronę, czyli konsumenta, przed niekorzystnymi mechanizmami współpracy narzuconymi przez przedsiębiorcę, lecz jeśli konsument zdecydował się zapłacić określoną cenę, to zrobił to w pełni świadomie – tym bardziej, że cena mogła przecież być przedmiotem negocjacji.

Porównaj online kredyty gotówkowe i wybierz ten z najniższą ratą!

Jak zostało już powiedziane, za klauzulę abuzywną może zostać uznane tylko takie postanowienie, na które konsument nie miał rzeczywistego wpływu, a więc wynikające ze wzorca umownego (wzoru umowy, formularza, który klient otrzymuje do podpisania) lub regulaminu stanowiącego część umowy.

Przykłady klauzul:

  • Zwrot pieniędzy możliwy jest wyłącznie za okazaniem dowodu zakupu w postaci paragonu fiskalnego lub karnetu
  • Szkoła tańca zastrzega sobie prawo do wykorzystania materiałów filmowych i zdjęć wykonanych podczas zajęć tanecznych, turniejów, pokazów itp. do celów promocyjnych i informacyjnych, na co każdy Uczestnik szkoły tańca wyraża bezwarunkową i bezterminową zgodę
  • Przesyłki nie oznaczone numerem zwrotu nie będą przez Sprzedawcę przyjmowane 

Postanowienia, które spełniają powyższe warunki, są bezskuteczne i konsument może traktować je tak, jak gdyby w ogóle ich nie było – ewentualnie w ich miejsce mogą wejść przepisy innych ustaw. Umowa w dalszej części pozostaje wiążąca. Oczywiście, przedsiębiorca może nie chcieć uznać racji konsumenta licząc na to, że albo przystanie on na narzucone warunki, albo w ogóle zrezygnuje z usługi. Co do zasady jednak skutek – w postaci bezskuteczności postanowienia – wobec klienta, który wykazał się bystrością i znajomością przepisów, następuje automatycznie i nie musi być stwierdzany przez sąd.

Aby postanowienie na dobre zniknęło z regulaminu sklepu czy wzorca umownego banku, sprawa musi trafić do sądu. Każdy, także osoba, która nie jest stroną umowy, a jedynie zorientowała się o istnieniu niedozwolonej klauzuli, może wystąpić z wnioskiem do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). W Polsce działa tylko jeden taki sąd, ma siedzibę w Warszawie. Sąd dokonuje tzw. kontroli abstrakcyjnej wzorca i jeśli uzna, że faktycznie postanowienie spełnia przesłanki dla uznania go za niedozwolone, nakazuje wpisanie na listę klauzul niedozwolonych prowadzoną przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).  Ze spisem klauzul niedozwolonych można się zapoznać na stronie internetowej UOKiK. Lista nieustannie się powiększa, bo do SOKiK nieustannie wpływają wnioski o zbadanie kolejnych klauzul. Korzystanie z niej staje się coraz trudniejsze nie tylko dla konsumentów – także przedsiębiorcy, którzy chcą sprawdzić, czy klauzula, którą chcą zamieścić w umowie, jest dopuszczalna, mają problem z odnalezieniem się w gąszczu przeróżnych postanowień.  Ministerstwo Sprawiedliwości opracowuje założenia reformy kontroli abstrakcyjnej postanowień umownych, jednak nie jest wiadome, czy zostaną podjęte próby ujednolicenia listy tak, by stała się bardziej przejrzysta.

Budzące wątpliwość postanowienie umowy konsument będący stroną umowy może zakwestionować przed sądem powszechnym. Wyrok wydany w sprawie będzie miał skutek wiążący tylko wobec konsumenta i przedsiębiorcy i nie doprowadzi do wpisania klauzuli do rejestru. Nie daje też innym osobom prawa do powoływania się na pozytywny wyrok.

Szykują się zmiany

UOKiK wraz z Ministerstwami Sprawiedliwości oraz Finansów pracują nad nowelizacją ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Jeśli zmiany zostaną przyjęte, wkrótce to Prezes UOKiK będzie mógł wydać decyzję administracyjną stwierdzającą niezgodny z prawem charakter postanowienia. Rejestr klauzul niedozwolonych zostałby zastąpiony przez rejestr decyzji UOKiK. Jeśli przedsiębiorca zgodzi się z zastrzeżeniami, będzie mógł zobowiązać się nie tylko do zmiany niezgodnego z prawem przepisu, ale także do aneksowania już zawartych umów.

Jeśli przedsiębiorca dobrowolnie się do tego nie zobowiąże, będzie mógł od niego wymagać UOKiK, bo i takie nowe uprawnienie przewiduje opracowywany projekt. Pracownik urzędu nie napisze za przedsiębiorcę aneksu, ale podpowie, w jaki sposób należy go sformułować, by uniknąć kolejnych naruszeń.

Wyszukiwarka kredytów gotówkowych. Porównaj kredyty w różnych bankach.

Ciekawe zadanie będą być może mieli do wykonania pracownicy urzędu. Wcielenie się w rolę tajemniczych klientów, pozwoli im sprawdzić, w jaki sposób firma wyjaśnia konsumentom zasady funkcjonowania swoich produktów oraz usług. Będzie to niewątpliwe najmocniejszym dowodem w postępowaniu przeciw firmie.