Koniec więc z zaniżaniem wartości aut sprowadzanych z zagranicy. Koniec też z traktowaniem jako ciężarowe luksusowych aut, poddanych tylko niewielkim przeróbkom technicznym.

To na razie tylko pomysł Ministerstwa Finansów, do którego dotarł DGP. – Jeśli wejdzie w życie, spowoduje, że akcyzą zostanie objętych wiele pojazdów dostawczych – zauważa Rafał Poradka, dyrektor wykonawczy w Związku Dealerów Samochodów. Wyjaśnia, że przy takiej definicji autem osobowym dla celów akcyzy będą zarówno małe dwuosobowe pojazdy, np. firm kurierskich, jak i większe dostawczaki wykorzystywane wyłącznie w działalności gospodarczej.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że podatek ma być określony kwotowo, w zależności od dwóch kryteriów – pojemności i wieku auta.

Nowy system ma uprościć rozliczenia, a także zlikwidować wieloletnie spory o akcyzę od pojazdów osobowych. Dziś o obowiązku akcyzowym decyduje to, czy auto jest zasadniczo przeznaczone do przewozu osób. Nie mają znaczenia homologacja ani wpis w dowodzie rejestracyjnym.

Nowy system ma też ukrócić unikanie opodatkowania, zwłaszcza przez indywidualnych nabywców sprowadzających auta z zagranicy.