Lecisz samolotem? Zmuszą cię do rentgena
Pasażerów czekają drakońskie systemy bezpieczeństwa na lotniskach. Nie wolno będzie wnosić na pokład żadnej elektroniki, a każdego czekać będzie prześwietlenie całego ciała. To po to, by sprawdzić, czy nie mamy w ciałach bomb - bo to nowy sposób Al-Kaidy na samobójcze zamachy.
- Osama bin Laden pisze...po polsku!
- Zamach w USA to kwestia czasu
- Rosja zapobiegła zamachom w Moskwie
- Krwawy zamach na autobus. Zginęły dzieci
- Al-Kaida grozi: Wiemy o tajnych więzieniach
- 10 największych wywrotowców z kreskówek
- Wielka podwyżka cen biletów lotniczych
- Europa ogłasza alarm po zamachu w USA
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po tym, gdy zamachowiec chciał, bombą w odbycie, zabić saudyjskiego księcia, francuski kontrwywiad wpadł w panikę. Agenci boją się, że wkróce Europę zaleje fala podobnych zamachowców. Dlatego namawiają Unię Europejską i USA, by natychmaist wprowadzić drakońskie kontrole na lotniskach - twierdzi brytyjski "Daily Mail".
Nie wolno będzie mieć w bagażu podręcznym żadnego eletronicznego urządzenia - bo iPod, konsola do gier, czy inny gadżet może przecież być detonatorem. Do tego, zanim podejdziemy do bramek, służby nas dokładnie prześwietlą, by sprawdzić, czy nie mamy w ciele żadnych bomb.
>>>Talibowie uczyli dzieci zabijać w imię Allaha
Pomysł popierają Amerykanie, którzy oszaleli na punkcie walki z terrorem. Według nich nie tylko samoloty są zagrożone, ale także koleje, statki i autobusy.
Na szczęście pomysł musi się przebić jeszcze przez francuski rząd, a tam są ludzie trzeźwo myślący. Minister spraw wewnętrznych zapowiada, że prześwietlenia naraziłyby pasażerów na utratę zdrowia, choć popiera on zakaz wnoszenia elektroniki na pokład.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!