W ciągu ostatnich trzech miesięcy odsetek klientów rezygnujących z usług Cyfrowego Polsatu wzrósł o 2,2 proc. i w skali półrocza wyniósł 9,4 proc. Polsat wydaje też zdecydowanie więcej na marketing i dystrybucję swojej usługi - donosi piątkowy "Parkiet". Oznacza to, że firmę coraz więcej kosztuje pozyskanie i utrzymanie jednego abonenta. Analitycy twierdzą także, że spada też tzw. "średni przychód na abonenta". Co to znaczy? Z usług Polsatu rezygnują przede wszystkim zamożni kllienci. "Firma zdobywa gorszych klientów, a odchodzą ci lepsi. Jeśli okazałoby się, że mamy do czynienia z trendem, a cenniejsi abonenci wybierają inne platformy, np. „n”, to byłaby to zła wiadomość dla Cyfrowego Polsatu" - tłumaczy z rozmowie z "Parkietem" Andrzej Szymański, analityku domu maklerskiego BZ WBK.

>>>Farfał: Zrobię darmową platformę cyfrową

Tymczasem analitycy są zgodni, że następny rok-dwa będzie dla platform cyfrowych okresem intensywnego wzrostu. "Nie wiem, czy jest to ostatni rok takiego wzrostu, czy będzie to rok przyszły, ale z pewnością dochodzimy do decydującego momentu" mówi Bertrand Le Guern, szef konkurencyjnej Cyfry+. Cyfrowy Canal+, właścieciel Cyfry+, zamierza zwiększyć swój udział do ponad 30 proc. w przyszłym roku, do 29,4 proc. w tym. Cyfra+ stawia na rynek średnich i małych miejscowości. "Chcemy mocniej zaistnieć w małych miejscowościach, które od wejścia Polski do Unii Europejskiej mocno się zmieniły, korzystają m.in. z unijnych dopłat, są bogatsze, a ciągle mają ograniczony dostęp do rozrywki" - mówi Le Guern.

Inna jest strategia władz Cyfrowego Polsatu. Firma chce zaproponować klientom mobliną ofertę z telewizją, telefonem i Internetem w pakiecie (we współpracy ze Sferią). Analitycy zastanawiają się, jak na ruchy konkurencji odpowie TVN, właściciel platformy "n". "– Sądzę, że II półrocze może być dla Polsatu lepsze, choć zastanawia mnie, co zrobi platforma „n”. Biorąc pod uwagę, że TVN zwiększyła planowane nakłady inwestycyjne na tę platformę, może się okazać, że IV kwartał będzie okresem wzmożonej konkurencji" - ocenia Piotr Grzybowski, analityk DI BRE Banku.