Na komitecie stałym przyjęto, że w przyszłym roku płaca minimalna mogłaby wzrosnąć o 100 złotych - ogłosiła Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak dodała rzeczniczka rządu, że jest to rozwiązanie pomiędzy tym co proponowali pracodawcy, a tym, czego oczekiwały związki zawodowe. Decyzje w tej sprawie mają zapaść na jutrzejszej Radzie Ministrów.

Obecnie płaca minimalna wynosi obecnie 1750 złotych brutto. Związki zawodowe domagały się wzrostu do 2 tysięcy złotych, natomiast zdaniem Pracodawców RP, przyszłoroczne najniższe wynagrodzenie powinno wzrosnąć o 32 zł brutto.

Skąd ten nagły ruch? - Pani premier chce, by ludzie odczuli, że żyje się lepiej, i aby odczuli to głównie młodzi - mówi DGP jeden z członków rządu. Na tym jednak nie koniec. Jednym z pomysłów na przedwyborczą ofensywą rządu jest ulga podatkowa dla przedsiębiorców na zatrudnienie młodych ludzi. Gabinet Ewy Kopacz planuje również waloryzację rent i emerytur oraz obniżenie podatku VAT o jeden punkt procentowy od początku 2016 roku.

ZOBACZ SZCZEGÓŁY: Kopacz i ministrowie sypną pieniędzmi >>>