Polskie firmy coraz częściej rzucają na rynek faktury swoich dłużników i w ten sposób próbują radzić sobie z zatorami płatniczymi. Do tej pory tylko na Długi.info wystawiono ponad 100 tys. ofert sprzedaży długów ponad 43,5 tys. firm. Średnia wartość oferty to przy tym 11,7 tys. zł.

Jak wynika z danych, do których dotarł dziennik.pl, najwięcej takich ofert wystawiono do tej pory w województwach: mazowieckim - 19 proc., śląskim - 13 proc. i wielkopolskim - 11 proc. To pierwsze tego typu statystyki na rynku. Najmniejszy problem z niesolidnymi firmami jest z kolei w podlaskim - tylko 1 proc.

- Z punktu widzenia podmiotów działających na polskim rynku ważniejsze jest jednak to, że 86 proc. z tych firm cały czas jest aktywnych, uczestniczy w obrocie gospodarczym i wystawia kolejne faktury - mówi Piotr Wajszczak z Długi.info. W praktyce oznacza to, że znalezienie chętnego na zakup takiego długu jest łatwiejsze niż w przypadku firmy, która np. ogłosiła upadłość.

Wiadomo przy tym, że z giełdy wierzytelności usunięto już tymczasem 407 mln zł.

Dług Kowalskiego

Jak w ogóle działa giełda długów? Każda podmiot, któremu ktoś nie zapłacił w terminie może sprzedać swoją wierzytelność na aukcji. Taka oferta jest automatycznie widoczna w Internecie i w firmach posiadających zintegrowane oprogramowanie księgowo-magazynowe.

Załóżmy w takim razie, że Kowalski nie zapłacił za wynajem Nowakowi, a wyremontował dom Wiśniewskiemu. Ten ostatni może w takiej sytuacji kupić od Nowaka dług Kowalskiego i nim zapłacić za remont domu.

Dla wielu podmiotów - zarówno mikrofirm, jak i korporacji  - ten sposób rozliczania się może być dużo łatwiejszy i szybszy. Choćby dlatego, że odpada konieczność ciągania się po sądach i opłacenia adwokata. Po drugie, odkupując taki dług można jeszcze liczyć na rabat - obie strony chętnie pójdą na ustępstwa skoro w grę wchodzi szybki przepływ gotówki.

Ze statystyk wynika, że problemy z niespłaconymi fakturami dotykają firmy niezależnie od tego, jaką mają formę prawną. Najczęściej jest to jednak jednoosobowa własność prywatna - 57,34 proc. i spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - 28,42 proc. Najrzadziej - spółka partnerska: 0,02 proc.

Statystyki przygotowano we współpracy z Bisnode Polska; badania przeprowadzono 13 października.