Bank Światowy planuje udzielenie Rosji pożyczek na sumę 868 milionów dolarów. Przeznaczone są one m.in. na budowę rurociągu. Informuje o tym dzisiejszy dziennik sztokholmski "Svenska Dagbladet". Dziennik dotarł do dokumentów, które świadczą o tym, iż mimo trwania kryzysu ukraińskiego, prace te toczyły się jeszcze bez zakłóceń, 24 marca. 

>>>Jean Asselborn: Nie uznajemy aneksji Krymu, ale musimy liczyć się z faktami

Bank Światowy jest wyspecjalizowaną agencją ONZ obracającą kapitałem składającym się głównie z wpłat 188 państw członkowskich. Dla przykładu Szwecja w 4 minionych latach wpłaciła do jego kasy równowartość ponad miliarda dolarów. BŚ powołano w celu pomocy krajom w realizacji ważnych społecznie inwestycja. W zamian wymaga się od nich pewnych działań politycznych min. walki z korupcją czy demokratycznego rozwoju społeczeństw. 

>>>Rekordzista! Osiem razy głosował w referendum

Szwedzcy komentatorzy podkreślają, że trudno Rosję, która od 1992 r. otrzymała w pożyczkach z BŚ. 21 mld dolarów, przedstawiać po aneksji Półwyspu Krymskiego, jako kraj spełniający warunki państwa demokratycznego. Jednak wstrzymanie dla niej kolejnych pożyczek może się odbić m. in. blokowaniem przez Moskwę będącą członkiem BŚ, pomocy dla innych państw. Dlatego nie ma jeszcze żadnych decyzji w tej sprawie. Mimo to odpowiadając na pytanie gazety, urząd szwedzkiego ministra d/s pomocy międzynarodowej stwierdził, iż BŚ nie może uczestniczyć w legitymizowaniu bezprawnej aneksji Krymu.