Chiny wstrzymały import polskiej wieprzowiny ze względu na wykrycie w naszym kraju ognisk afrykańskiego pomoru świń. Dla polskich eksporterów to może być bardzo poważny problem. W chińskich portach lub w drodze do nich jest co najmniej 8200 ton wieprzowiny z Polski.

Z informacji ambasady Rzeczpospolitej w Pekinie wynika, że od chwili decyzji o wstrzymaniu importu trafiły do Chin 43 kontenery z polskim mięsem. W drodze jest kolejnych 370. Transport drogą morską trwa bowiem około 40 dni. Szefowa Wydziału Ekonomicznego ambasady Rzeczpospolitej w Pekinie Jolanta Iwanicka informuje, że polskie służby dyplomatyczne na bieżąco monitorują sytuację i zabiegają, aby ewentualny zakaz importu dotyczył tylko regionów, w których wykryto wirusa, a nie całego kraju.

Bardzo ważną sprawą jest doprowadzić do tego, aby strona chińska uznała to rozwiązanie, które jest zgodne z postanowieniami Światowej Organizacji ds. Zdrowia Zwierząt - mówi Polskiemu Radiu Jolanta Iwanicka. Chodzi właśnie o regionalizację ewentualnego zakazu. Chińskie władze mają podjąć tę decyzję w najbliższych dniach. Chińczycy coraz chętniej kupują polskie mięso. W 2012 roku do Chin eksportowaliśmy mięso za 31 mln dolarów, w ubiegłym roku - już za 141 mln dolarów. 80% eksportu stanowi mięso wieprzowe.