Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec wędzonych wędlin? Nowe unijne przepisy zabiją polskie firmy

30 grudnia 2013, 06:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
kiełbasa wędlina mięso
kiełbasa wędlina mięso/Shutterstock
Nowe, restrykcyjne unijne przepisy sprawą, że wędzone wędliny odejdą do lamusa. Przedsiębiorcy, którzy wykorzystują tradycyjne receptury twierdzą, że albo zmienią branżę, albo znikną z rynku.

Badania wykazują, że wyrobom polskich producentów daleko do spełnienia nowych wymogów dotyczących zawartości substancji smolistych w żywności, które wejdą w życie na terenie Unii Europejskiej we wrześniu 2014 r. Właściciele zakładów specjalizujących się w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem, uważają, że nowe normy są zbyt restrykcyjne. Dla wielu z nich nowe przepisy mogą oznaczać konieczność likwidacji przynajmniej części działalności, bo wędzenie przy użyciu drewna stanie się praktycznie niemożliwe.

Zagrożony jest dalszy byt kilkuset przedsiębiorstw. - szacuje Witold Choiński, prezes zarządu Związku Polskie Mięso. Według Izabelli Byszewskiej, prezesa zarządu Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, kłopoty z powodu nowych przepisów może mieć w sumie kilkuset przedsiębiorców z różnych branż. Rozporządzenie reguluje bowiem dopuszczalne poziomy substancji smolistych nie tylko w mięsie i wędlinach, ale i innych produktach spożywczych, takich jak ryby, małże czy przetworzona żywność na bazie zbóż. Przyznaje jednak, że sektor mięsny najbardziej odczuje negatywne skutki. Zwłaszcza małe i średnie firmy, bo to one skupiły się na tradycyjnym sposobie produkcji.

- mówi Waldemar Kluska, dyrektor przedsiębiorstwa Taurus, dziennie produkującego od 20 do 25 ton wyrobów, z których 50 proc. stanowią tradycyjnie wędzone. - wyjaśnia Władysław Wolarek z firmy Wyrób Tradycyjnych Wędlin Wolarek, który rocznie wytwarza ok. 600 ton produktów.

Przedsiębiorcy przekonują, że nikt nie konsultował z branżą, jakie minimalne poziomy może uzyskać w procesie tradycyjnego wędzenia. Mają nadzieję, że czas, który pozostał do wejścia w życie przepisów, jest wystarczający, by udało się wywalczyć specjalne traktowanie dla produktów regionalnych i tradycyjnych.

Zdaniem Andrzeja Gantnera, dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności, sprawa jest jednak przegrana. Jak podkreśla, rozporządzenie zostało opublikowane już w 2011 r. Zanim zostało wydane, każdy kraj członkowski prowadził monitoring substancji smolistych w wyrobach wytwarzanych na swoim terytorium. - tłumaczy Andrzej Gantner.

>>>Czytaj więcej: Pod dyktando Unii już nie tylko banany, ale i woda w sedesie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj