Środowa decyzja francuskich deputowanych o zakazie stosowania głównej metody wydobycia gazu łupkowego, tzw. szczelinowania hydraulicznego, wywołała obawy, że to dopiero początek i UE stworzy regulacje, które zakończą nasze marzenia o gazie łupkowym.

Maciej Kaliski, dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki, przyznaje, że nie będziemy mieli wielu przyjaciół w realizacji projektu łupkowego. W Brukseli działają wpływowe grupy, które dążą do ograniczenia roli gazu łupkowego. A Jan Krasoń, światowej sławy geolog, twierdzi, że za francuskim zakazem stoi lobby atomowe i Gazprom. – We Francji około 80 proc. energii pochodzi z reaktorów atomowych, nie potrzeba im konkurencji ze strony łupków – mówi.

Polska tymczasem chce, aby poszukiwanie i eksploatacja gazu łupkowego otrzymały status wspólnego projektu europejskiego, i zamierza promować to źródło energii podczas swojej prezydencji w Unii. – Liczymy też na mocne wsparcie Amerykanów – usłyszeliśmy od jednej z osób związanych z resortem skarbu. Łupki mają być jednym z głównych tematów zaplanowanej na 27 maja wizyty prezydenta USA Baracka Obamy w Polsce.