Za wejściówkę trzeba zapłacić od osoby 50 – 100 zł, ale w tej cenie, oprócz muzyki, nie dostaniemy praktycznie nic. Nawet miejsca siedzącego. Za taki luksus trzeba zapłacić minimum 150 zł w górę.

Na drugim końcu cenowej listy znajdują się zabawy sylwestrowe w eleganckich hotelach i restauracjach. Średnia cena waha się – w zależności od miasta i renomy lokalu – od 400 zł do kilku tysięcy złotych za parę. Przykładowo sam bal w hotelu Król Kazimierz w Kazimierzu Dolnym kosztuje 2 tys. zł za dwie osoby, ale bardziej popularna jest wersja z trzema noclegami za 3 tys. zł.

Wydając niewiele więcej, można spędzić sylwestra i do tego odpocząć przez tydzień w ciepłym Egipcie. Ceny takiej imprezy zaczynają się od 3 tys. zł za dwie osoby w hotelu trzygwiazdkowym, a kończą na 8 tys. zł w obiekcie z pięcioma gwiazdkami i opcją all inclusive.

Kto nie ma ochoty w noc sylwestrową ani tańczyć na parkiecie, ani pływać w ciepłym Morzu Czerwonym, może się bawić na siedząco. Na przykład toruński Teatr Horzyca w sylwestrową noc wystawi specjalny spektakl. Bilety na niego już dawno zostały wyprzedane, a na liście rezerwowej ciągle czeka ponad setka chętnych. Dla gości teatr przygotował specjalne atrakcje. Po przedstawieniu aktorzy będą losować wśród widzów nagrody: weekend w spa, sprzęt RTV i AGD oraz zagraniczną wycieczkę. Taka sylwestrowa opcja to wydatek rzędu 120 – 150 zł od osoby. A komu się poszczęści, zaraz po niej poleci na darmowe wakacje.