Buffet: Wall Street to kościół grający w kasynie
Giełdowe firmy zachowują się jak kościół, który najpierw pomaga biednym, a potem trwoni majątek - oto, co naprawdę o giełdzie myśli legenda inwestorów, Warren Buffet. Ma też prosty sposób na naprawienie całej sytuacji - bankructwo firm, które zbytnio ryzykują
- On ciągle jest najbogatszy w USA
- Sukcesorzy i utracjusze: prawdziwe życie dziedziców fortun
- Ma miliardy, ale nie myśli o emeryturze
- Bogacz sprezentował fortunę potrzebującym
- Mistewicz: Kaczyński sam jak Sarkozy
- Francuska prawica ruszyła po władzę
- Legenda giełdy zdradza swe sekrety
- Miliarder chce płacić wyższe podatki. "Inni też się zgodzą"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wall Street jest jak kościół, który w weekendowe popołudnia urządza loterię - przynosi wiele korzyści społeczeństwu, a potem trwoni zyski w ryzykownych operacjach- twierdzi Warren Buffett, człowiek, który na swoich inwestycjach dorobił się miliardowego majątku
Warren Buffett, inwestor-legenda, porównuje Wall Street do kościoła- niestety takiego, który ma skłonności do hazar
"Ludzie mają skłonność do hazardu" - mówi Buffett. Zdaniem inwestora dyrektorzy banków, którzy pozwalają na zbyt duże ryzyko, powinni ponosić większą odpowiedzialność za swoje działania. Hazard w biznesie zagraża nie tylko zyskom akcjonariuszy, ale całej gospodarce.
Więcej informacji: Warren Buffett: Wall Street jest jak kościół urządzający loterię















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!