Dziennik.plNews

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Pilna:Polska wygrywa ze Słowacją 1:0 do przerwy. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Unia zabije polskie cementownie

2010-10-05 | Ostatnia aktualizacja: 11:08 | Komentarze: 9 | skomentuj

Koszty budowy domu pójdą ostro w górę. Wszystko przez unijną, ekologiczną krucjatę. Wiele polskich cementowni nie będzie w stanie wypełnić surowych norm, narzucanych przez Brukselę. To sprawi, że albo podniosą ceny produkcji, albo pójdą z torbami.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Początkowo Komisja proponowała, by limit wynosił 0,766 tony CO2 na każdą tonę wytworzonego produktu, jednak w ostatnich tygodniach zasugerowała obniżenie tego dopuszczalnego pułapu do 0,688 tony CO2. Tymczasem obecnie średnia emisja w polskich zakładach znacznie przekracza ten poziom i wynosi 0,823 tony CO2.

To nie koniec złych wiadomości. Bruksela proponuje też, aby w górę poszybowała stawka, za jaką cementownie mogłyby ewentualnie wykupywać dodatkowe limity emisji. Zamiast 35 euro za każdą dodatkową tonę płacić musiałyby co najmniej 40 euro.

W tej sytuacji polskie cementownie będą miały dwa wyjścia. Pierwsze zakłada, że odbiją sobie dodatkowe koszty na klientach, podnosząc ceny swoich produktów. Drugie wyjście jest bardziej drastyczne: przewiduje zamknięcie niektórych zakładów, szczególnie tych należących do dużych zagranicznych holdingów. Przeniosłyby one produkcję z Polski na Wschód, gdzie także mają fabryki, lecz nie muszą przejmować się żadnymi limitami emisji CO2.


Łukasz Bąk
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »
Wypowiedzi: 9
  • ~J-J2010-10-06 07:39

    No to fajnie,teraz będzie cement napromieniowany.Niewolników jest nadmiar,więc jakos trzeba regulować ich liczbę!

  • ~Rad2010-10-05 13:05

    Ponieważ nie mamy realnego wpływu na decyzje zapadające w Brukseli, wyjście z UE mogłoby być ratunkiem dla polskiej gospodarki. Wyzwalając się z narzucanych nam przez UE ograniczeń, można by ocalić tysiące miejsc pracy i uwolnić energię i pomysłowość naszego społeczeństwa.
    Popieram UPR

  • ~GRYZLI2010-10-05 12:53

    APROPO..
    NIE MA JUZ POLSKICH CEMENTOWNI..TO TYLKO SPOSOB NA ZAROBIENIE KASY OBCYM.LAFARGE I INNYM
    OT POLSKA PO-LITYKA..WSZYSTKO DLA OBCYCH ,DLA NAS DŁOGI..

  • ~Puchar im. Donalda2010-10-05 12:48

    Cholera. Tym się kończy plucie i pomawianie. Wiesio13 w końcu zwariował. Zobaczcie ~antymoher i ~~dr Judym od PiSiej schizofrenii was też to czeka jak będziecie zajmować się dłużej pluciem pomawianiem i nienawiścią.

  • ~wiesio132010-10-05 12:37

    Adamie! Kiedyś – dawno temu – byliśmy przyjaciółmi. Teraz pragniesz mnie postawić przed sądem (właśnie otrzymałem list od Twojego adwokata), ponieważ napisałem prawdę: że jesteście – Ty i Twoi ludzie – spadkobiercami Róży Luksemburg i jej straszliwej idei wynarodowienia Polaków (oraz wszystkich innych narodów) – idei podjętej potem przez Komunistyczną Partię Polski.

    Uważasz, że się mylę? Świetnie! To dlaczego grozisz mi sądem, zamiast podjąć ze mną dyskusję? A Twój adwokat pisze do mnie jakieś głupstwa o spółce giełdowej i jej interesach, którym podobno zagrażają moje poglądy. Czy idee i poglądy mają coś wspólnego z pieniędzmi i giełdą? To do tego doszedłeś? A to wstyd! Ale wróćmy do tego, co było trzydzieści kilka lat temu – do lat 70. i 80. zeszłego wieku. Pewnie pamiętasz, gdzie i kiedy się poznaliśmy – w końcu lat 70., na kolacji przy Alei Róż u Janki i Antoniego Słonimskich. Byliśmy tam w piątkę (była także Ewa), a kolacja skończyła się niezłą kłótnią między nami dwoma. Nawet chyba trochę niestosownie się zachowaliśmy – jeśli wziąć pod uwagę wiek gospodarzy oraz wiek ich gości. Ja już dobrze nie pamiętam, o co wtedy poszło, może Ty pamiętasz lepiej – wydaje mi się, że to była wielka kłótnia, nawet awantura o sprawę polską.


    Ale choć się tak pokłóciliśmy, to nie umniejszyło to mojego ówczesnego podziwu i szacunku dla Ciebie – uważałem Cię nadal za rzecznika nadchodzącej polskiej wolności, także za kogoś, kto prowadzi
    Polskę ku wolności. Doprowadziliście ją – Ty i twoi ludzie – sam widzisz do czego. Do lotniska pod Smoleńskiem. Świadectwo tego, co wtedy o Tobie myślałem, jest w wydanej w roku 1984 w wydawnictwie Jerzego Giedroycia mojej książce „Rozmowy polskie latem roku 1983”. To na pewno pamiętasz. Przedstawiłem Cię tam jako więzionego przez totalitarne państwo bohatera Polaków. Także jako kogoś, kto w przyszłości, w wolnej Polsce, będzie strażnikiem wolności. „Kiedy Kuroń zostanie premierem – napisałem tam (w roku 1983) – to [...] posadzi Adasia. Bo Adaś nie zniesie najmniejszej niesprawiedliwości”.


    O jakże strasznie się omyliłem! Ale nie byłem wówczas jedynym polskim pisarzem, który tak Cię widział. Zbyszek Herbert zadedykował Ci wiersz, Marek Nowakowski pisał o Tobie opowiadania. A potem wszyscy staliśmy z opuszczonymi rękami, próbując zrozumieć, co się z Tobą stało – dlaczego symbol wolności, więzień z ulicy Rakowieckiej, stał się symbolem Polski, której pierwszym prezydentem został złowrogi władca totalitarnego państwa.


    Wolności nie da się podzielić na kawałki – nie można mieć trochę wolności, być wolnym po trosze. Albo będziemy mieli całą wolność i wtedy będziemy wolni tak, jak byli wolni Polacy w Pierwszej Rzeczypospolitej, albo będziemy czyimiś niewolnikami. Ty właśnie tego nie zrozumiałeś – chciałeś, żeby Polska miała mały kawałek, kawałeczek wolności – taki, który zamierzaliście nam dać Ty i Twoi ludzie. Taki, który nam zaproponowaliście. Ale my tego kawałka nie chcieliśmy mieć, my go nie potrzebowaliśmy. Wolność, w jej złotej całości, jest fundamentem życia polskiego. To jest jedyny fundament, na którym możemy zbudować całość naszego narodowego istnienia. Tego też nie umiałeś zrozumieć. Jeśli zechcesz przeczytać moją nową książkę, „Samuela Zborowskiego”, to tam znajdziesz obszerne wytłumaczenie i uzasadnienie mojego poglądu na problematykę polskiej wolności.


    Ale może nie musisz tego czytać – bo ta wolność to już nie jest Twoja sprawa. I teraz nie możesz się już nazywać przyjacielem Jerzego Giedroycia i Zofii Hertzowej, także Konstanty Jeleński nie jest już Twoim przyjacielem. Bo Oni byli przyjaciółmi wolności. Więcej – byli obrońcami naszej wolności i wiedzieli, że musimy ją mieć w jej wspaniałej całości. Twoimi przyjaciółmi nie są już także Janka i Antoni Słonimscy. Antoni był człowiekiem wolności i na Twój widok, gdyby spotkał Cię w Alei Róż, pewnie by się odwrócił, a nawet (wiemy obaj, że potrafił być brutalny – był brutalnym obrońcą wolności) splunąłby Ci pod nogi. Tego właśnie się doczekałeś. Żeby bronić wolności, nie wystarczy wygłaszać moralnych kazań. Trzeba jej bronić całym swoim życiem.


    Adamie! Co się z Tobą stało? Więźniu z ulicy Rakowieckiej – na czym polega tajemnica Twojej przemiany? Jaki dramat duchowy, jaka ponura tragedia ukrywa się za tą przemianą? Jaki jest powód tej strasznej duchowej klęski, mój (niegdyś) drogi przyjacielu?


    Co zrobi przyszłość ze mną i z moimi książkami, to teraz, kiedy mam już 75 lat, mniej więcej wiadomo. A co zrobi z Tobą? Tego jeszcze nie wiadomo. Jestem jednak pewien, że także i Ty zostaniesz zapamiętany. Ale mam dla Ciebie w tej sprawie złą nawet bardzo złą wiadomość
    . Przyszłość będzie o Tobie pamiętać i Polacy o Tobie nie zapomną. Zostaniesz zapamiętany – jako wróg wolności.

  • ~dr Judym od PiSiej schizofrenii2010-10-05 12:28

    i super
    cement z Rosji i Ukrainy jest tańszy

  • ~obciach na caly wszechswiat2010-10-05 12:17

    @antymoher...zmien nick na POdebil!!!

  • ~Igorek...2010-10-05 12:13

    Polskich cementowni nie ma sa tylko niemieckie i francuskie...

  • ~antymoher2010-10-05 11:16

    i bardzo dobrze
    kazdy wie co za mohery w takich firmach siedza

    nie bedziemy placic na mopherstwo

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «