To jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji na polskim Wybrzeżu i unikat w skali Europy. Do tej pory sopockie molo należało do samorządu, teraz jednak miasto postanowiło oddać je w dzierżawę. Zwycięzca przetargu musi jednak płacić nie tylko wysoki czynsz, ale i zainwestować miliony w remont.
"Pierwszym wydatkiem będzie czynsz roczny w wysokości 3,5 mln zł. Do zadań nowego gospodarza będzie należeć m.in. remont fontanny czy położenie nowej nawierzchni" - mówi "Pulsowi Biznesu" Halina Biernacka, naczelnik sopockiego wydziału kultury.
Władze Trójmiasta ogłosiły bowiem przetarg na dzierżawę mola i powstającej przystani jachtowej. Szukają jednak nie małej firmy, a dużego przedsiębiorstwa, któego stać na wykonanie remontu drewnianego zabytku. Koszt inwestycji to aż 10 milionów złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|