Comfort Express, polska spółka prywatnych inwestorów, negocjuje kontrakty z setką potencjalnych partnerów i cały czas szuka kolejnych lokalizacji na hotele - donosi "Gazeta Prawna". "Nastawiamy się na stacje benzynowe za względu na ich dobre lokalizacje przy głównych trasach. Rozmawiamy też z portami lotniczymi" - informuje prezes firmy, Rafał Kurka.

Te hotele będą nietypowe. Doba będzie w nich trwała nie 24, a tylko 10 godzin. Cennik przewiduje duże zniżki dla firm. "Nasze hotele są przeznaczone dla ludzi w podróży, na krótki pobyt: dla przedstawicieli handlowych czy akwizytorów" - dodaje Rafał Kurka.

Każdy obiekt ma strukturę modułową - jeden moduł to dwa dwuosobowe pokoje z łazienkami, telewizją i dostępem do internetu. Taki jeden moduł ma kosztować około stu tysięcy złotych.

Kilkanaście pierwszych hoteli ma zacząć działać już na przełomie czerwca i lipca.