Według projektu, nasza składka OC miałaby w części pokrywać koszty naprawy zniszczonego przez nas auta, a w części leczenie ofiar, które ucierpiałyby z naszej winy w wypadku. Ta druga część byłaby przekazywana przez ubezpieczyciela ryczałtem do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Opozycja huczała dziś w Sejmie, że ryczałt byłby niczym innym jak tylko nowym podatkiem. Ubezpieczenia OC wzrosłyby wówczas o kilkanaście procent. Na dodatek - zdaniem opozycji - rozwiązanie byłoby sprzeczne z konstytucją. Bo rząd chciałby, aby stosowna ustawa weszła w życie już w kwietniu. A zgodnie z Konstytucją ustawy podatkowe mogły być składane do 30 listopada poprzedniego roku.