Po dwóch miesiącach "podchodów" Ministerstwu Skarbu Państwa udało się zmienić prezesa PKN Orlen. Igora Chalupca zastąpił jego dotychczasowy zastępca ds. audytu i regulacji - Piotr Kownacki. "Nie oceniam poprzedniego prezesa w kwestii biznesowej, bo na tym się nie znam, ale pewnie były ku temu przesłanki związane ze strategią firmy" - skomentował na gorąco zmiany premier Jarosław Kaczyński.

"Nowy prezes dobrze pasuje"

O zmianach w zarządzie największego polskiego koncernu naftowego dowiedział się podczas konferencji prasowej. Nie był zdziwiony ani przez sekundę. "Nowy prezes ma tęgie doświadczenie ku temu, dobrze pasuje do nowej strategii firmy" - mówił Jarosław Kaczyński.

Dlaczego poprzedni prezes do niej nie pasował? Tego nie wie nawet sam zainteresowany. "Nie znam powodów mojego odwołania. Wiem tylko, że wpłynął o to wniosek z Ministerstwa Skarbu Państwa" - powiedział Igor Chalupec tuż po jego odwołaniu: "Można było się takiego kroku spodziewać, ale mam poczucie przerwanej drogi. Nagle".

Zarząd próbował już wcześniej

"To była decyzja polityczna" - przyznają politycy PO i dodają, że trudno znaleźć zrozumiałe powody ku tej nominacji. Poza tym Chalupca i kilku członków ośmioosobowego zarządu koncernu Ministerstwo Skarbu Państwa, jak nieoficjalnie wiadomo (resort milczy jak grób w tej sprawie), próbowało odwołać już w listopadzie. Dziwnym zbiegiem okoliczności miesiąc wcześniej zaczął w koncernie pracę jako wiceprezes Kownacki, który przeszedł tu z pozycji wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli. I cieszy się zaufaniem Lecha Kaczyńskiego z czasów, kiedy on był szefem izby.

Ale w listopadzie zmienić prezesa PKN Orlen się nie udało. Okoniem stanęła część członków Rady Nadzorczej. Resort zmienił więc szefa Rady Nadzorczej i obecnie ma w niej 7 swoich ludzi na 9. To - jak się właśnie okazało - wystarczyło, by wreszcie przeforsować zmiany na górze.

Możejki na otarcie łez?

Chalupec został prezesem PKN Orlen w październiku 2004 roku - wcześniej był wiceministrem finansów i generalnym inspektorem informacji finansowej. Wśród większości analityków branży paliwowej ma opinię sprawnego menedżera, któremu udało się przeprowadzić w płockim koncernie kilka strategicznych projektów, w tym wewnętrznej restrukturyzacji spółki oraz zakupu kontrolnego pakietu litewskiej rafinerii Możejki. Dzięki temu zakupowi Orlen miałby się stać petrochemiczną potęgą w tej części Europy, potęgą, z którą musieliby się liczyć także Rosjanie.

Spekulowano, że Chalupcowi na otarcie łez zostanie pozostawiona funkcja prezesa Możejek. Ale nie przyjął on tej propozycji. "To nie jest możliwe. Odmówiłem tej propozycji i zamierzam złożyć dzisiaj rezygnację z tej funkcji oraz przewodniczącego Rady Nadzorczej Unipetrolu" - tłumaczy Igor Chalupec. Co będzie więc robił? Tego wyjaśnić nie chciał.