Unia nakazała Polsce produkować więcej prądu z tzw. źródeł odnawialnych. Chodzi o to, by nie wytwarzać go tylko w tradycyjny sposób, który wymaga spalania w elektrowniach dużych ilości węgla, co truje środowisko naturalne. Do produkcji prądu musimy używać więcej energii słonecznej, wietrznej lub wodnej, biomasy, biogazu itp. A taka technologia kosztuje.

W specjalnym komunikacie Urząd Regulacji Energetyki twierdzi, że musiał podnieść taryfy, bo elektrownie potrzebują pieniądzy na inwestycje w produkcję prądu z odnawialnych źródeł energii. Urząd twierdzi też, że cena prądu nigdzie w Polsce nie wzrośnie o więcej niż 5,1 proc.