Dlaczego tak się dzieje? Bo międzynarodowi inwestorzy, od których zależy kurs dolara (im chętniej go kupują, tym jest droższy), są zaniepokojeni wynikami wyborów w USA. Wahają się, czy kupować walutę czy nie, bo to dla nich teraz niepewna inwestycja. Boją się, że Demokraci zaniechają reform w kraju. A jak zaniechają, to dolar jeszcze stanieje i tym bardziej nie będzie się go opłacało kupować.

Amerykańska waluta osiągnęła właśnie najniższą cenę od sierpnia. Wtedy płaciliśmy 2,99 zł za jednego dolara. A warto przypomnieć, że spadek kursu dolara tylko o kilkanaście groszy to średnio 20 zł niższe raty kredytu w tej walucie.

Nie tylko dolar ostatnio staniał. Wczoraj kurs franka szwajcarskiego osiągnął najniższy poziom od 2002 roku. Euro też leci na łeb na szyję. Niski kurs zagranicznych walut to dobra wiadomość także dla Polaków wyjeżdżających za granicę. Mogą sobie bowiem kupić więcej zagranicznej gotówki.