Łatwo to policzyć. Jeszcze niedawno frank kosztował 3 zł. Za tysiąc złotych mogliśmy sobie kupić jakieś 333 franki. Teraz kiedy szwajcarska waluta się osłabiła i kosztuje tylko 2,39 zł, za tysiąc złotych możemy już kupić aż 418 franków. A bank chce od nas co miesiąc tyle samo franków, więc... jesteśmy do przodu.

Firma doradcza Open Finance policzyła, że tylko dzięki ostatniemu spadkowi kursu franka o 22 grosze, posiadacze kredytów płacą teraz raty mniejsze nawet o kilkadziesiąt złotych.

Dlaczego frank tanieje? Bo inwestorzy, którzy żyją ze spekulowania pieniądzem na świecie, chętniej kupują polską walutę niż szwajcarską. Chcą kupować złotówki, bo uważają, że to dobra inwestycja. Ich zdaniem złotówka będzie coraz droższa, bo mamy dobre wyniki gospodarcze.