O tych praktykach PZU mówiło się od dawna, ale w końcu ktoś chce dobrać się za to do skóry ubezpieczyciela. UOKiK rozpoczął w tej sprawie śledztwo. Urząd uważa, że PZU nie może uzależniać wysokości odszkodowania z polisy AC od miejsca, w którym klienci chcą naprawiać swoje rozbite auta. Bez względu na to, czy naprawiamy samochód w warsztacie X czy Y, odszkodowanie powinno być takie samo.

Tymczasem PZU wypłacało całe odszkodowanie z polisy AC tylko wtedy, gdy jechaliśmy z rozbitym autem do autoryzowanych stacji obsługi. Gdy chcieliśmy skorzystać z osiedlowego warsztatu, wówczas obcinano nam nawet 20 procent odszkodowania.

Jeśli UOKiK uzna, że PZU złamało w ten sposób prawo, to może na firmę nałożyć grzywnę w wysokości nawet 10 proc. rocznych przychodów. To dużo, bo gigant zarobił w ubiegłym roku na czysto ponad 3 mld zł.