Marszałek był pytany w poniedziałek w Sejmie, czy rząd powinien negocjować z Komisją Europejską i Europejskim Bankiem Centralnym wejście Polski do ERM2, bez poinformowania o tym wcześniej prezydenta.

Poniedziałkowy "Dziennik" podał, że rząd już trzy tygodnie temu zaczął negocjacje w sprawie wejścia Polski do korytarza walutowego, tzw. ERM2, będącego poczekalnią przed wprowadzeniem euro. Miało się to stać bez wiedzy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i szefa NBP Sławomira Skrzypka.

"Prezydent nie jest uczestnikiem podejmowanych decyzji. To jest decyzja rządowa i ewentualnie parlamentarna, jeśli chodzi o zmianę konstytucji" - zaznaczył Komorowski w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Jak dodał, prezydent doskonale wie jakie są zamiary rządu. "Wszyscy wiedzą, że koalicja dąży do jak najszybszego wejścia Polski do strefy euro" - ocenił.

"Sądzę, że jeżeli na jakimś etapie okaże się realne wejście Polski do przedsionka strefy euro, to oczywiście odbędą się konsultacje z wszystkimi tym zainteresowanymi: z prezydentem, z Narodowym Bankiem Polskim, z partiami politycznymi" - podkreślił Komorowski.

Zdaniem Komorowskiego, rozmowy mają "budować akceptację" dla działań zmierzających do wprowadzenia europejskiej waluty.