Na co naprawdę idą dopłaty z Brukseli
Bruksela krytykuje Grecję za wyłudzanie pieniędzy z dotacji. Ale sama Unia ma problemy z dotacjami. Dopłaty dla rolników wcale do farmerów nie trafiają. Miliony euro dostają instytucje, które z rolnictwem mają niewiele wspólnego. Oto, na co tak naprawdę idą pieniądze z Brukseli.
- Źle wykorzystane dotacje trzeba będzie oddać
- Unia daje nam miliardy euro
- Bezrobotni rzucili się na unijne dotacje
- Oni stoją za wielką akcją przeciwko PARP
- Grecja wyda miliardy z pomocy na broń?
- Będzie katastrofa? Ta noc o tym przesądziła
- Tak Europa będzie pomagała tonącym krajom
- Wyścig regionów o unijne dotacje
- Będą odszkodowania za spóźnione eksmisje
- BGK nie ma pieniędzy na fundusze unijne
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Unijne subwencje rolne zasilają m.in. kieszenie szwedzkich surferów i nieboszczyków. Środki funduszu, sięgające kwoty 55 mld euro, nie zawsze były w minionych latach rozdzielane zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem - pisze w środę niemiecka agencja dpa.
Subwencje rolne, przyznawane przez Unię Europejską, nie zasilają wyłącznie portfeli rolników. Wśród beneficjentów tych środków można znaleźć także szkoły surfingu, kluby sportowe, kościoły, więzienia, a nawet nieboszczyków.
Pieniądze, które miały wpływać na rozwój niemieckiego rolnictwa, ostatecznie zmieniły swoje przeznaczenie, aczkolwiek pozostały częściowo związane z agrokulturą. Więźniowie zakładu karnego w Niederschoenenfeld wybudowali w swojej placówce ogród. Ogółem w 2009 roku ich zakład zainkasował aż 45 tys. euro z unijnego funduszu. Nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ dwanaście innych więzień skorzystało łącznie z dofinansowania rzędu 315 tys. euro.
W Niemczech z rolniczych subwencji skorzystał także Kościół - informuje dpa. Instytucje katolickie zainkasowały 1,8 mln euro euro, natomiast protestanckie 2,3 mln. Nie zapomniano także o przedszkolach czy fundacjach. Absolutnym rekordzistą wśród beneficjentów okazał się ewangelicki kościół w miejscowości Buetzow w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W udziale przypadło mu aż 234 tys. euro.
Instytucje sportowe także otrzymały wsparcie ze środków przeznaczonych na rolnictwo. Konkretnie - trzy kluby golfowe, klub szybowcowy czy szkoła surfingu. Ta ostatnia podreperowała swój budżet o całe 80 tys. euro. Okazuje się jednak, że sytuacja, jaka ma miejsce w Niemczech, nie jest ewenementem nawet na skalę europejską. W Danii obdarowany został klub bilardowy (środki przyznano na piwo i drinki!) i klub akordeonowy, w Holandii lodowisko, lotnisko Schiphol w Amsterdamie i amatorski klub piłki nożnej z Sint Maarten na Antylach.
Ujawnianie beneficjentów dopłat do rolnictwa jest obowiązkowe, ale takie kraje jak Francja, Grecja, Cypr, Włochy, Portugalia publikują te dane tylko częściowo, a Wielka Brytania wstrzymała ich publikację do czasu po wyborach parlamentarnych.



























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!