Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekrutowała Ukraińców do pracy na budowie. Została skazana za handel ludźmi

22 listopada 2020, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
prawo budowlane
<p>budowa, prawo/Fot. Shutterstock</p>/shutterstock
Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację prokuratury i uznał 46-letnią Agnieszkę M. winną zarzutu handlu ludźmi. Kobieta zajmowała się rekrutacją obywateli Ukrainy do pracy w trzech wrocławskich firmach budowlanych. Wyrok 1,5 roku więzienia jest prawomocny.

Prokuratura Okręgowa podała w komunikacie, że Sąd Apelacyjny we Wrocławiu 18 listopada 2020 r. uwzględnił apelację Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu w tym zakresie, iż uznał, że zachowanie oskarżonej Agnieszki M. wyczerpało znamiona przestępstwa tzw. handlu ludźmi, tj. czynu z art. 189a par. 1 kk.

"Sąd Okręgowy we Wrocławiu 6 sierpnia 2019 r. skazał Agnieszkę M. na karę łączną 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, jednocześnie zmieniając kwalifikację prawną czynów opisanych w pkt 1-12 oraz 14-18 części wstępnej wyroku i uznając, iż zachowanie oskarżonej nie wyczerpało znamion przestępstwa z art. 189a par. 1 kk, tylko znamiona innych czynów, tj. z art. 218a par. 1 kk i inne, mające polegać m.in. na złośliwym naruszeniu praw pracowniczych obywateli Ukrainy, stosując bezprawny regulamin kar i w konsekwencji nie wypłacenie należnego im wynagrodzenia” - napisano w komunikacie.

Śledztwo ws. handlu ludźmi zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu po postępowaniu przygotowawczym ws. ukrywania paszportów, które przeprowadzili funkcjonariusze Straży Granicznej.

Jak informował wówczas PAP rzecznik Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Rafał Potocki, akt oskarżenia dotyczył przestępstw popełnionych w latach 2014-2016. "Agnieszce M., która zarządzała polityką kadrową firm budowlanych, postawiono w sumie 20 zarzutów, w tym 17 dotyczących handlu ludźmi" - poinformował Potocki.

Oskarżona była odpowiedzialna za rekrutację pracowników i przydzielanie pracy dla trzech firm budowlanych, które działały na terenie Wrocławia. Zdaniem śledczych wykorzystywała ona sytuację osobistą oraz nieznajomość języka polskiego przez obywateli Ukrainy. Pracownikom odbierano paszporty, aby nie mogli swobodnie przemieszczać się po kraju i opuszczać miejsca pracy.

"Wobec obywateli Ukrainy stosowano również tzw. mechanizm długów, gdyż za zwrot paszportu oskarżona żądała zapłaty tytułem poniesionych kosztów związanych z zatrudnieniem cudzoziemców" – mówił PAP rzecznik.

M. miała też - zdaniem śledczych - stosować kary w postaci niewypłacania wynagrodzeń. Pracownicy byli karani w ten sposób m.in. za to, że się rozchorowali, zmienili pracę lub nie odebrali telefonu od M.

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj