Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijne dotacje wydajemy na dożynki

20 października 2010, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd, a nie banki, będzie pożyczał firmom
Rząd, a nie banki, będzie pożyczał firmom/Inne
Ten program wymyśliła Bruksela, by pomóc rolnikom. Pieniądze miały trafić na budowę przedszkoli, czy szkolenia farmerów. Tymczasem większość pieniędzy leży bezużytecznie na kontach, a resztę funduszy władze wydają na organizację dożynek.

Za pieniądze z Leadera można tworzyć miejsca pracy na wsi, wspierać wiejskie przedszkola czy świetlice, podnosić kwalifikacje mieszkańców wsi. Ale to teoria, bo w praktyce pieniądze zalegają na kontach i prawie nikt po nie nie sięga. Choć, jak ocenia Business Centre Club w raporcie o wykorzystaniu środków z UE, Polska generalnie dobrze radzi sobie z unijnymi dotacjami. Połowa z nich została już rozdzielona między firmy, samorządy i innych beneficjentów.

Do tej pory w ramach programu Leader udało się wykorzystać zaledwie 12 proc. z 3,4 mld zł. Dla porównania w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki (PO KL) adresowanym do wszystkich wykorzystano już ponad połowę. Porażka Leadera spowodowana jest nieprzyjaznymi zasadami podziału pieniędzy, brakiem jego promocji ze strony resortu rolnictwa oraz wsparcia w ubieganiu się o te pieniądze.

Firmy starające się o fundusze z Leadera muszą wydać własne pieniądze na inwestycje, a dopiero potem mogą się ubiegać o ich zwrot. W PO KL zwykle dostają je z góry. W Leaderze wkład własny został ustalony na 30 proc. – w PO KL zwykle nie jest potrzebny. "Żaden program adresowany do mieszkańców wsi nie ma tak restrykcyjnych zasad" - mówi Krzysztof Margol z Nidzickiej Fundacji Rozwoju Nida.

Największym problemem Leadera jest jednak to, że większość potencjalnych jego odbiorców w ogóle nie wie o jego istnieniu. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie przeprowadziło żadnej kampanii promocyjnej. Resort nie widzi jednak zagrożeń dla realizacji Leadera. Podkreśla, że cały czas są upraszczane procedury. Pomija milczeniem to, że na razie pieniądze z tego programu są wykorzystywane głównie na organizację festynów i dożynek.

Leader to jeden z niewielu programów, którego realizacja stoi pod znakiem zapytania. Według BCC na koniec tego roku zostaną podpisane umowy o przyznaniu wsparcia na ponad 40 z 67 mld euro, które dostaliśmy na lata 2007 – 2013 (możemy je wydawać do 2015 roku). "Jeśli to tempo zostanie utrzymane, to do końca 2012 roku podzielimy między beneficjentów wszystkie unijne pieniądze" - ocenia Jerzy Kwieciński, ekspert BCC i były wiceminister rozwoju regionalnego.

Obecnie miesięcznie wypłacamy 1,8 mld zł. Jeśli chcemy zdążyć z wydaniem całości środków, to powinniśmy co miesiąc wydawać 4,5 mld zł. Osiągnięcie takiego tempa będzie wymagało od rządu nie tylko sprawnej pracy z beneficjentami, ale także zmniejszenia barier biurokratycznych.

Najsłabiej z wydatkowaniem pieniędzy unijnych radzą sobie PKP oraz firmy zrealizujące projekty związane z bezpieczeństwem energetycznym (np. nie ruszyła budowa rurociągu Odessa – Brody). Kiepsko idzie też budowa gospodarki elektronicznej. Jeśli szybko nie ruszą tu inwestycje, to nie ma szans, by ukończyć je przed 2015 rokiem. Czyli stracimy część dotacji unijnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj