Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zakończyło pierwszy etap rządowego pilotażu skróconego czasu pracy. W programie uczestniczy 78 pracodawców – 38 podmiotów prywatnych i 40 publicznych reprezentujących różne branże i rodzaje działalności. Testowane rozwiązania obejmują blisko 5 tys. pracowników.
Pilotaż potrwa do końca grudnia 2026 r. Następnie uczestnicy przygotują sprawozdania z realizacji swoich projektów. Ich analiza ma pomóc w ocenie skutków skrócenia czasu pracy i możliwości stosowania poszczególnych rozwiązań w różnych sektorach gospodarki.
Pierwsze wnioski z pilotażu są bardzo obiecujące
W rozmowie z PAP ministra poinformowała, że pierwsze wnioski z pilotażu są bardzo obiecujące. Jak wskazała, istotnie poprawia się dobrostan i zadowolenie z pracy pracowników.
– Kiedy słyszę, że dzięki temu, że w danej firmie skrócono dzienny czas pracy o godzinę i ktoś ma czas, żeby pojechać do przedszkola czy do szkoły po swoje dziecko, spędzić z nim trochę więcej czasu, to wiem, że to ma sens wykraczający także poza sferę pracowniczą – powiedziała Dziemianowicz-Bąk.
Dodała, że pojawiają się też pozytywne sygnały od pracodawców.
– 80 proc. pracodawców biorących udział w pilotażu chciałoby w jakiejś formie kontynuować skrócenie czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia – poinformowała szefowa MRPiPS.
Zwróciła uwagę, że realizowane są różne modele skracania czasu pracy. Większość pracodawców stopniowo zmniejsza liczbę godzin pracy w tygodniu, część zdecydowała się na czterodniowy tydzień pracy, a niektórzy na udzielenie pracownikom dodatkowych dni wolnych.
Przyznała, że nie ma jednego dominującego wariantu – ten zależy od specyfiki działalności.
Doświadczenia innych państw
Jak zauważyła, doświadczenia innych państw pokazują, że elastyczne podejście i wsłuchiwanie się w głos pracowników i pracodawców to recepta na to, by doprowadzić do akceptowalnego społecznie skrócenia czasu pracy.
Zaznaczyła jednocześnie, że systemowe zmiany w przepisach są możliwe, ale na razie resort jest za „miękkimi rekomendacjami”.
– To jest ten rodzaj rewolucji, która powinna być przeprowadzana spokojnie, krok po kroku, bez efektu szoku – stwierdziła szefowa resortu pracy.
Pilotaż – jak zaznaczyła – ma przygotować społeczeństwo do zmian i „oswajać” pracowników i pracodawców z tym tematem.
– Krok po kroku pokazujemy, że to się dzieje, to się dziać może i to się będzie działo dalej, choćby dlatego, że ci, którzy tego spróbowali, decydują się na to, żeby kontynuować takie rozwiązanie – podkreśliła.
Na realizację pilotażu w latach 2025-2027 przeznaczono 50 mln zł. Maksymalna kwota dofinansowania pojedynczego projektu wynosi milion złotych.
Karolina Kropiwiec
Redaktorka z doświadczeniem i pasją, z mediami związana od kilkunastu lat, na co dzień relacjonuje najważniejsze wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne, a także tematy lifestyle’owe. Łączy sprawdzone informacje z agencji prasowych z własnymi ustaleniami, tworząc treści rzetelne, precyzyjne i przystępne dla czytelników. Z łatwością porusza zarówno poważne, jak i lżejsze tematy, przyciągając uwagę i budując pełny obraz rzeczywistości.
