Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa na skraju wojny? NATO i UE wzywają do rewolucyjnych wydatków na obronność

18 stycznia 2025, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Unia Europejska Parlament Europejski UE
Europa na skraju wojny? NATO i UE wzywają do rewolucyjnych wydatków na obronność/shutterstock
Wojna Rosji na Ukrainie wciąż kształtuje globalne bezpieczeństwo, a liderzy państw NATO i UE apelują o zdecydowane zwiększenie wydatków na obronność. Wśród proponowanych rozwiązań znajdują się zarówno wyższe nakłady na obronność, jak i pomysł wspólnych pożyczek unijnych. Europa zaczyna dostrzegać pilną potrzebę wzmocnienia swojego bezpieczeństwa – wskazuje analiza European Newsroom,

W poniedziałek zwracając się do europosłów w PE szef NATO Mark Rutte powiedział, że Europa musi znacznie zwiększyć wydatki na obronę. Teraz jesteśmy bezpieczni, za pięć lat możemy nie być bezpieczni — uzasadnił.

Były premier Holandii ostrzegł, że próg wydatków na obronność w ramach NATO wynoszący 2 procent produktu krajowego brutto (PKB) "nie jest wystarczający", aby stawić czoła rosnącemu zagrożeniu ze strony Rosji i powiedział, że kraje NATO muszą wydać od 3,6 do 3,7 procent swojego PKB na obronę, aby przeciwdziałać zagrożeniom.

Europa na skraju wojny? NATO i UE wzywają do rewolucyjnych wydatków na obronność

Inwazja Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. została uznana za sygnał ostrzegawczy dla Europy i jej niedofinansowanego przemysłu obronnego po latach zaniedbań po zakończeniu zimnej wojny. Jednak pomimo zwiększenia budżetów wojskowych przez kraje od tego czasu i szeregu wysiłków UE, produkcja broni w Europie nadal znacznie odbiega od produkcji rosyjskiej.

Rutte wezwał Unię Europejską do unikania tworzenia barier, które mogłyby uniemożliwić firmom z krajów spoza UE udziału w pracach nad wzmocnienia obronności.

To, co dzieje się na Ukrainie, może się zdarzyć również tutaj. I niezależnie od wyniku tej wojny, nie będziemy bezpieczni w przyszłości, jeśli nie będziemy przygotowani na radzenie sobie z niebezpieczeństwem – powiedział.

Dążenie do wzmocnienia europejskiej obrony zostało też - jak napisał European Newsroom, do którego należy też PAP – "ożywione" żądaniem prezydenta elekta USA Donalda Trumpa skierowanym do członków NATO, aby zwiększyli wydatki na obronę do 5 procent PKB.

W swoim poście z soboty komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius przedstawił wykres opublikowany przez tygodnik "The Economist", pokazujący 27 państw członkowskich UE na podstawie ich odległości w kilometrach od Rosji i wydatków na obronność w 2023 r. w proporcji do PKB.

Według wykresu kraje takie jak Irlandia, Portugalia i Hiszpania znalazły się blisko dna skali, podczas gdy te położone blisko Rosji, takie jak Estonia i Polska, znalazły się na szczycie.

Warszawa i Tallin przewodzą w rankingu z wydatkami odpowiednio 4,12 i 3,43 procent PKB na obronność. Zaraz za tymi dwoma członkami UE znajdują się Stany Zjednoczone (3,38 procent).

Niemcy, największa gospodarka w Unii Europejskiej, przeznaczają 2,12 proc. swojego PKB na obronę, zgodnie z danymi NATO. Z szacowanymi 2,18 proc. w 2024 r. Bułgaria również przekroczyła cel sojuszu. W październiku minister obrony tego kraju Atanas Zaprjanow stwierdził, że w Bułgarii rośnie konsensus co do potrzeby zwiększenia wydatków na obronę, aby osiągnąć 2,5 proc. PKB.

Podobnie sąsiednia Macedonia Północna przeznaczyła 2,22 procent swojego PKB na obronę, zgodnie z szacunkami NATO na 2024 r.

Czeskie ministerstwo obrony poinformowało, że Praga wypełniła zobowiązanie dwuprocentowe w zeszłym roku. Zgodnie z szacunkami NATO na 2024 r. kraj wydał 2,10 procent swojego PKB na obronę. Prezydent Czech Petr Pavel powiedział w zeszłym tygodniu, że realistyczne jest oczekiwanie wzrostu wydatków do 3 procent PKB do 2030 r.

Do krajów, które nie spełniają dwuprocentowego celu, należą Hiszpania (1,28 procent), Słowenia i Luksemburg (1,29 procent), Belgia (1,30 procent), Kanada (1,37 procent), Włochy (1,49 procent), Portugalia (1,55 procent) i Chorwacja (1,81 procent).

Wśród propozycji zwiększenia wydatków na obronę znajdują się apele krajów UE, w tym Francji i Estonii, aby blok wykorzystał wspólne pożyczki do sfinansowania wydatków na obronę, podobnie jak w przypadku finansowania odbudowy po pandemii Covid-19. Jednak inne kraje, takie jak Niemcy i Holandia, jak dotąd odrzuciły ten kierunek.

Grecja, która przeznaczyła 3,08 procent PKB według szacunków NATO na 2024 r., opowiada się za utworzeniem funduszu w UE w celu sfinansowania wspólnych wydatków na obronę. W grudniu premier Kyriakos Micotakis, który poparł apele o euroobligacje na obronę, powiedział, że wymaga to "mobilizacji europejskich zasobów” i utworzenia „europejskiego funduszu obronnego".

Przywódcy UE spotkają się na nieformalnym szczycie w Chateau de Limont, godzinę drogi od Brukseli, 3 lutego, aby porozmawiać o tym, jak wzmocnić europejską obronność.

"Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własną obronę" – napisał w poniedziałek w liście przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, zapraszając szefów państw i rządów UE na spotkanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj