Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys, więc biegniemy do Ikei

17 września 2009, 12:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polacy, w czasach kryzysu, nie chcą kupować drogich mebli. Wolą tanie i proste produkty z Ikei. Nic więc dziwnego, że sprzedaż w szwedzkich sklepach wzrosła u nas aż o 12 procent. To drugi taki wynik koncernu na świecie.

Ikea radzi sobie świetnie w kryzysie. Sprzedaż wzrasta, klientów przybywa, nic tylko się cieszyć. Wszystko przez spowolnienie gospodarcze, gdy ludzie przenieśli się z drogich sklepów do tańśzego, szwedzkiego koncernu. Choć, trzeba przyznaać, że te wzrosty sprzedaży są niższe od zakładanych przez szefostwo firmy - podaje portalspozywczy.pl.

>>>Ikea ma dosyć rosyjskiej biurokracji

Bo coraz więcej ludzi traci pracę, a polska gospodarka zwalnia z kwartału na kwartał. To oznacza, że ludzie mogą zrezygnować z nowych mebli, czy innego wyposażenia wnętrz, co przełoży się na spadające zyski.

W Polsce sieć Ikea ma obecnie siedem sklepów. W listopadzie w Łodzi ruszy Port Łódź, czyli ósma i największa placówka szwedzkiego operatora. Sklep zajmie ponad 33 tys. mkw. Cała powierzchnia Portu Łódź (łącznie z Ikeą) to 127 tys. mkw. Ma się tu znaleźć ponad 270 sklepów i punktów usługowych, kawiarnie i restauracje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj