Zaledwie jednoprocentowy wzrost gospodarczy i 30 miliardowa dziura budżetowa - oto plany rządu na przyszły rok. W ten sposób ministerstwo finansów chce powstrzymać państwowe firmy jak ZUS, NFZ, czy KRUS przed pożyczaniem pieniędzy na własną rękę.
Dziurę ma częściowo załatać 10 miliardów wpływów z podatków, które powinny trafić do budżetu, jeśli wzrost gospodarczy faktycznie wyniesie procent - twierdzi "Polska", któa dotarła do założeń budżetu na 2010.
>>>Deficyt po lipcu wyniósł 15 miliardów
. W ten sposób ministerstwo finansów chce zwiększać deficyt budżetu, zmniejszając zadłużenie instytucji publicznych. Wszystko zależy jednak od tego, jak szybko będzie rozwijać się polska gospodarka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|