Dziennik Gazeta Prawana logo

W polityce bezpieczeństwa mamy z Ukrainą tożsame interesy. Gospodarka to obszar rywalizacji [OPINIA]

26 stycznia 2024, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wołodymyr Zełenski i Donald Tusk
Wołodymyr Zełenski i Donald Tusk/PAP Archiwalny
Nie ma jednak sensu ukrywać, że ten kształtujący się nowy ład odbije się na Polsce. O ile w polityce bezpieczeństwa mamy z Ukrainą tożsame interesy, o tyle gospodarka to obszar rywalizacji. 

W niedawnej wizycie Donalda Tuska w Kijowie najważniejsze nie było to, co załatwiono, lecz to, co odłożono na później: gospodarcze sprawy strategiczne, które będą kształtowały w najbliższych latach relacje Polski ze stowarzyszoną z UE Ukrainą. Chodzi głównie o handel i usługi – dwa wielkie pola rywalizacji.

Jakkolwiek chcielibyśmy się postrzegać jako państwo nowoczesne i pozostające w sferze bezpieczeństwa oraz komfortu gwarantowanego przez świat euroatlantycki, wciąż jesteśmy krajem rolniczym, budującym przewagi konkurencyjne na bazie tanich, ale relatywnie wysokiej jakości usług. Jeśli wziąć pod uwagę to, że przez wiele lat byliśmy też eksporterem czy oferentem taniej siły roboczej, w wymiarze gospodarczym łączy Polskę z Ukrainą znacznie więcej, niż mogłoby nam się wydawać.

CZYTAJ WIĘCEJ W SUBSKRYPCJI CYFROWEJ DGP »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj