Dziennik Gazeta Prawana logo

Gigantyczne przekręty w Banku Watykanu

7 sierpnia 2009, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielki skandal wybuchł w Stolicy Piotrowej. Oburzenie jest tym większe, że afera dotyczy instytucji zaufania publicznego. Pewne jest, że Bank Watykanu prał brudne pieniądze. Ale to jeszcze nie wszystko, bo pośredniczył również w przekazywaniu gigantycznych łapówek włoskim politykom.

Archiwa nieżyjącego już prałata Renato Dardozzi ujrzały światło dzienne dzięki książce "Watykan sp. z o.o." dziennikarza Gianluigiego Nuzzi, która od kilku tygodni nie schodzi z list bestsellerów we Włoszech - podaje "Gazeta Wyboorcza".

Prałat Dardozzi pracował w Instytucie Dzieł Religijnych prawie 30 lat. . Jednak Dardozziego coraz bardziej rozczarowywała postawa wielu wysoko postawionych duchownych, więc postanowił zbierać kopie dokumentów jako dowód ich oszustw.

>>> Watykan zbankrutuje przez Polaka?

Jak wynika z archiwów Dardozziego, których ofiarami padły na początku lat 90. wszystkie większe partie polityczne we Włoszech. Przykładem jest głośne niegdyś śledztwo dotyczące przekształceń własnościowych w koncernie chemicznym Enimont. "Nasze dochodzenie utknęło na dobre, kiedy zaczęliśmy badać zaangażowanie Watykanu w tę sprawę. Kościół odmówił współpracy" - tłumaczy były prokurator antykorupcyjny Antonio Di Pietro. Łapówka, która mogła wynieść nawet 300 mln dolarów, została ponoć przelana za pośrednictwem banku Watykanu, czyli poza zasięgiem włoskiego nadzoru bankowego i prokuratury.

Jak te kompromitujące dowody trafiły do rąk Nuzziego? , który pod koniec lat 90. przeszedł na emeryturę, . W swoim testamencie zażyczył sobie, by opublikować je po jego śmierci. "Niech ujawnienie dawnych oszustw ustrzeże Kościół przed kolejnymi łotrami" - napisał. Prałat zmarł w 2003 r.

>>> Watykan uznał wielkość pisarza geja

"Wykonawcy jego woli szukali osoby, która opracuje archiwum bez antykościelnej zaciekłości. Wybrali mnie przed rokiem. Nie pisałem przeciw Kościołowi, lecz przeciw naiwności jego przywódców, którzy w sprawie finansów zaufali złym ludziom" - tłumaczy Gianluigi Nuzzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj