Szefowie firm produkujących luksusowe towary z przerażeniem patrzą na to, co dzieje się w Japonii. Kryzys w Kraju Kwitnącej Wiśni sprawił, że Japończycy rezygnują z drogich towarów na rzecz tańszej konkurencji.
Sprzedaż luksusowych towarów jest dziś w Japonii na podobnym poziomie co 20 lat temu, zanim jeszczy wybuchła luksusowa bańka - pisze forsal.pl. A analitycy twierdzą, że p, bo Japończycy przekonali się, że tanie towary są równie dobre co luksusowe marki, a w kryzysie lepiej oszczędzać, niż szaleć.
Część ekspertów winą jednak za sytuację obarcza producentów, a nie kryzys. Według nich firmy same nakręciły "bańkę spekulacyjną" na luksusowe towry, a gdy przyszedł kryzys to mit o tym, że trzeba mieć coś od znanego projektanta, by byc kimś się rozwiał. J, gdy konsumenci posiadanie torebki od Louisa Vuittona czy szalika od Hermesa zaczęli uważać za symbol przynależności do klasy średniej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|