p
Rejestracja działalności gospodarczej w jednym okienku w dalszym ciągu jest praktycznie niemożliwa. Poza urzędem gminy przedsiębiorca musi jeszcze odwiedzić swój oddział ZUS i urząd skarbowy. Nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej z 19 grudnia 2008 r. zmieniła niewiele - kandydat na przedsiębiorcę nie musi już czekać na decyzję o wpisie do ewidencji, gdyż do rozpoczęcia działalności wystarczy samo złożenie wniosku. Plusem jest także fakt, że znikła ż dotychczasowa opłata w wysokości 100 zł za wpis do ewidencji.
"Brak faktycznej możliwości rejestracji działalności gospodarczej w tzw. jednym okienku to wielkie rozczarowanie dla środowiska gospodarczego" - mówi Bogusław Piwowar, wiceprezes BCC.
"Zasadnicza zmiana polega na tym, że w urzędzie gminy należy wypełnić jeden zintegrowany wniosek, który łączy w sobie wszystkie formularze urzędów zaangażowanych wcześniej w zakładanie indywidualnej działalności gospodarczej" - wyjaśnia Katarzyna Urbańska, dyrektor departamentu prawnego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
Klienci wypełniają z naszą pomocą wszystkie rubryki" - zapewnia Elżbieta Kil, kierownik Referatu Działalności Gospodarczej UM w Legnicy.Przedsiębiorcy skarżą się jednak, że urzędnicy nie są przygotowani do nowego systemu i nie potrafią odpowiedzieć na podstawowe pytania. Podobnego zdania jest też Bogusław Piwowar. Urzędnicy przyczyn problemów dopatrują się natomiast w braku integracji systemów urzędów centralnych.
Osoba planująca założyć własną firmę, mimo złożenia wniosku w urzędzie miasta czy gminy, musi wybrać się do ZUS. Musi tam zgłosić nie tylko samego siebie, ale też inne osoby, które będą pracować w firmie. . W takiej sytuacji musi ona zgłosić się w ZUS do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Zgłoszenie można też wysłać pocztą.
"Przy zarejestrowaniu działalności nadal konieczna jest też wizyta w urzędzie skarbowym, w celu określenia formy opodatkowania" - przypomina Elżbieta Kil.
Z wniosku wstępnego złożonego w urzędzie gminy nie wynika bowiem, jaką formę opodatkowania przedsiębiorca wybiera. W niektórych przypadkach niewykluczona jest też wizyta w GUS. Nowy wniosek zawiera bowiem jedynie podstawowe dane. Jeśli konieczne okaże się ich uzupełnienie, przedsiębiorcę czeka obowiązkowa wizyta w urzędzie statystycznym.
Kolejną przeszkodą w funkcjonowaniu tzw. jednego okienka jest też brak jednolitego systemu informatycznego, którym posługiwałyby się urzędy zaangażowane przy procesie rejestracji firm. "Uniemożliwia to elektroniczny obieg dokumentów. Problemem są też braki w informatyzacji administracji państwowej, a przede wszystkim samorządowej" - ocenia Bogusław Piwowar.
Wniosek co prawda można przesłać przez internet, ale brak kwalifikowanego podpisu elektronicznego skutkuje obowiązkiem osobistego zgłoszenia się do urzędu gminy i złożenia tam podpisu na wniosku w ciągu trzech dni od przesłania go drogą elektroniczną.
więcej informacji: GazetaPrawna.pl