Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera korupcyjna w PE. Politico: Eva Kalli wychodzi z aresztu

12 kwietnia 2023, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Parlament Europejski
Parlament Europejski/Shutterstock
"Greczynka Eva Kaili, jedna z głównych podejrzanych w aferze korupcyjnej, która wstrząsnęła pod koniec ubiegłego roku Parlamentem Europejskim, opuści areszt śledczy" - podał brukselski portal Politico, powołując się na adwokata podejrzanej. Była wiceszefowa PE trafi do aresztu domowego.

Kaili, polityk-celebrytka - jak nazywa ją Politico - była jedną z pierwszych aresztowanych i oskarżonych w grudniu 2022 roku, kiedy belgijscy śledczy ujawnili szczegóły śledztwa w sprawie korupcji w PE.

Wcześniej agencja prasowa Belga podała, że sąd zgodził się, by belgijski eurodeputowany Marc Tarabella, również podejrzany w aferze korupcyjnej, opuścił areszt i został objęty dozorem elektronicznym.

Tarabella oczywiście pozostaje do dyspozycji śledczych i sędziego śledczego, jeśli będą potrzebować dodatkowych informacji – powiedział adwokat europosła Emmanuel Foulon, cytowany przez Belgę. Tarabella od początku śledztwa zaprzecza, jakoby miał cokolwiek wspólnego z korupcją w PE.

Śledztwo trwa

W Belgii nadal trwa śledztwo dotyczące afery korupcyjnej w europarlamencie, która ujawniona została w grudniu ubiegłego roku. Evie Kaili i Marcowi Tarabelli zarzuca się udział w organizacji przestępczej, korupcję i pranie pieniędzy w ramach dochodzenia w sprawie nielegalnego lobbingu, rzekomo prowadzonego przez Katar i Maroko w celu wywarcia wpływu na proces decyzyjny UE.

W ramach śledztwa zarzuty postawiono też trzem innym osobom. Są to: Francesco Giorgi, partner życiowy Kaili i były asystent parlamentarny, którego zwolniono z aresztu pod koniec lutego, ale umieszczono pod elektronicznym dozorem, dyrektor organizacji pozarządowej Niccolo Figa-Talamanca, który również w lutym został zwolniony z aresztu bez żadnych warunków oraz były poseł do PE Pier Antonio Panzeri.

Panzeri, były szef Giorgiego oraz były przewodniczący delegacji PE ds. stosunków z krajami Maghrebu i podkomisji praw człowieka, przyznał się, że jest jednym z liderów siatki przestępczej i zdecydował się na współpracę z belgijskimi władzami.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj