Pojawiło się w ostatnim czasie sporo tekstów pokazujących (zresztą w zgodzie z prawdą), że zachodnie sankcje ekonomiczne nie rzuciły Moskwy na kolana.
Putinowska tarcza w postaci stałych dochodów ze sprzedaży superdrogich surowców okazała się bowiem odporna na wstrzymanie eksportu towarów, transferu technologii czy na odcięcie Rosji od zachodniego obiegu pieniądza.
Wśród europejskich i amerykańskich obserwatorów zdaje się dziś dominować przekonanie, że na szybkie zakończenie konfliktu nie ma więc co liczyć. Trzeba raczej czekać, aż sankcje zaczną Rosję boleć dotkliwiej, a to może się stać dopiero w dłuższym okresie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz
|