Nad Dniepr po raz pierwszy trafią bojowe wozy piechoty i lekkie czołgi konstrukcji zachodniej. „The Wall Street Journal” napisał, że w ślad za sojusznikami kolejne czołgi może dostarczyć Ukraińcom także Polska. oświadczył w sobotę premier Mateusz Morawiecki.
Pierwsza była Francja. W środę biuro prezydenta Emmanuela Macrona oświadczyło, że Paryż dostarczy lekkie czołgi AMX-10 RC, precyzyjniej nazywane opancerzonymi pojazdami rozpoznawczymi, które stopniowo i tak miały być wycofywane ze stanu armii. – argumentował cytowany przez Politico doradca ministra sił zbrojnych Sébastiena Lecornu i dodawał, że pojazdy mają Ukraińcom pomóc w zapobieżeniu „możliwej wiosennej ofensywie Rosji”. Nie wiadomo, ile pojazdów otrzymają Ukraińcy, ale gen. Jérôme Pellistrandi, szef magazynu „Défense nationale”, spekulował w rozmowie z Politico, że ponieważ wojsko otrzymało właśnie 38 jaguarów, nad Dniepr może pojechać porównywalna liczba AMX-10 RC. Ukraina wprawdzie prosiła o cięższy sprzęt w postaci czołgów Leclerc, ale jej władze i tak nie ukrywają zadowolenia.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
