Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml zlecił badania. Wyniki... bardzo się tam nie spodobały

22 listopada 2022, 20:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kreml
Kreml/shutterstock
Na początku listopada w kilku regionach Rosji jednocześnie na polecenie administracji prezydenta Federacji Rosyjskiej przeprowadzono badania fokusowe na temat stosunku mieszkańców do prowadzonej przez ich kraj tak zwanej "operacji specjalnej" - czyli po prostu wojny na Ukrainie. Jak pisze niezależny portal Meduza, wyniki nie spodobały się na Kremlu. 

Rosjanie, jak miały pokazać opisywane przez Meduzę badania, Jak mówił jeden z uczestników, od pewnego czasu towarzyszy mu. Nie dostrzega jasnych punktów w przyszłości. Jednocześnie, zdaniem uczestników badań, podobne uczucia nie mają związku z udaną kontrofensywą wojsk ukraińskich i wycofaniem wojsk rosyjskich z Chersonia. Kreml - czytamy w portalu Meduza - uważa jednak, że Rosjanie są zmęczeni wojną. 

Źródła Meduzy - które znają wyniki badań - twierdzą, że Rosjanie coraz częściej zadają pytania o przyczyny wojny - choć tę kwestię poruszają często rosyjscy propagandziści. 

Jeszcze w kwietniu...

Meduza przypomina o innych badaniach - które przeprowadzano w kwietniu 2022 roku. Wówczas Rosjanie byli "wojowniczy" - interesowali się postępami armii i życzyli jej zwycięstwa. 

Jednocześnie wyniki zamkniętych badań zleconych przez Kreml, pośrednio potwierdzają wyniki otwartych sondaży ilościowych przeprowadzonych na początku listopada przez niezależną firmę socjologiczną Russian Field w Moskwie.

Według tych badań tylko 19 procent respondentów spodziewało się, że w najbliższym czasie ich życie zmieni się na lepsze; 29 procent obawiało się pogorszenia zaś 36 procent nie spodziewało się zmian. 57 procent badanych stwierdziło, że męczą ich wiadomości dotyczące wojny (pod koniec lipca o takim "zmęczeniu" mówiło tylko 41 proc. respondentów).

Podczas zamkniętych grup fokusowych pytano Rosjan o "główne bolączki" związane z wojną. Z wyników przytaczanych przez Meduzę wynika, że ankietowanym najbardziej we znaki dały się: mobilizacja, trudności ekonomiczne spowodowane sankcjami i... blokada serwisu Instagram. 

Kreml nie wierzy jednak, że w najbliższej przyszłości w Rosji rozpoczną się protesty antywojenne na dużą skalę, podają źródła Meduzy. - - miał stwierdzić w rozmowie z Meduzą jeden z rozmówców związanych z prezydencką administracją. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj