Hambling zwraca uwagę, że bezzałogowe statki powietrzne były już używane na dużą skalę w wojnie między Armenią i Azerbejdżanem w 2020 r. i miały kluczowy wpływ dla przebiegu tamtego konfliktu, ale po kilku miesiącach wojny w Ukrainie widać, że drony są teraz jeszcze istotniejsze. - mówi.
Irańskie drony Shahed-136
O ile w pierwszych tygodniach po rosyjskiej napaści główną uwagę skupiały używane przez Ukrainę tureckie Bayraktary, teraz głośno jest o dronach produkcji irańskiej, zwłaszcza Shahed-136, których Rosja używa w czasie wzmożonych od października ataków na ukraińską infrastrukturę.
- wyjaśnia ekspert.
Jak wskazuje, rozległe przerwy w dostawach prądu w Ukrainie, które są efektem uderzeń w ukraińską infrastrukturę energetyczną, są właśnie tego dowodem. Wyjaśnia, że tego typu drony pełnią rolę komplementarną w stosunku do pocisków manewrujących, których Rosjanie również używają do ataków. Pociski manewrujące mają głowice rzędu 500 kg i są wykorzystywane do uderzeń w duże obiekty, natomiast zaletą dronów takich jak Shahed-136, wyposażonych w głowice o wadze 20-40 kg, jest to, że jest ich wiele i można ich użyć do uderzeń w mniejsze obiekty, nie w całe elektrownie, ale nawet w poszczególne podstacje, co z punktu widzenia celu jakim jest przerwanie dostaw prądu również jest skuteczne. Takie ataki, jak zaznacza Hambling, można przeprowadzać tylko, jeśli się użyje dużej ilości takiej amunicji krążącej.
Rosyjskie drony Lancet-3 i Orlan-10
Wyjaśnia on, że Rosja sama produkuje wiele dronów, ale żadne z nich nie zaliczają się tej kategorii, co Shahed. - mówi.
- zaznacza Hambling.
Podwodne i nawodne drony Ukrainy
Z kolei Ukraina, jak wyjaśnia, używa ogromnego miksu różnych typów dronów, przy czym najliczniejsze są małe czterosilnikowe drony konsumenckie, które są wykorzystywane do znajdowania celów dla artylerii, ale też do zrzucania granatów na wojska przeciwnika. Zaznacza, że to pierwsze zastosowanie jest niezwykle skuteczne, bo przekazywane w realnym czasie obrazy i poręczne oprogramowanie pozawalają szybko korygować miejsce uderzenia pocisków, co powoduje, że jedynie niewielka ilość amunicji nie trafia w cel.
Dodaje, że ukraińskie wojsko ma również dużą liczbę bardziej zaawansowanych dronów zwiadowczych o większym zasięgu, które używane są naprowadzania broni takiej jak przekazane przez Amerykanów systemy HIMARS, a także, że było sporo ataków dalekiego zasięgu przeprowadzonych przy użyciu amunicji krążącej zaopatrzonej w ładunki wybuchowe, choć nie wiadomo dokładnie, jakie konkretnie modele są do tego używane.
Hambling dodaje, że w trakcie wojny na Ukrainie najprawdopodobniej po raz pierwszy w warunkach bojowych zostały użyte drony podwodne i nawodne. Pod koniec sierpnia Wielka Brytania ogłosiła przekazanie Ukrainie podwodnych dronów do usuwania min, których sporą liczbę Rosjanie rozmieścili na Morzu Czarnym, aby zakłócić żeglugę handlową.
- mówi Hambling.
Jak podkreśla, te USV są najprawdopodobniej ukraińskiej konstrukcji, bo istnieje tylko jedno dobrej jakości zdjęcie, ale nie przypominają one żadnego znanego modelu tego typu dronów. Wyjaśnia, że być może powstały one z pomocą Amerykanów lub przy użyciu amerykańskiego know-how, bo wiadomo, że Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie jakieś nawodne drony, co nie zmienia faktu, że robi ona niezwykle szybkie postępy w kwestii rozwoju dronów i jest w światowej czołówce, jeśli chodzi o robotyzację wojny.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński