We wtorek został złożony przez KP Koalicja Obywatelska, klub Lewicy oraz Koło Parlamentarne Polska 2050 wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości i szefa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.
- powiedział szef klubu KO Borys Budka podczas konferencji w Sejmie, informując o złożeniu wniosku.
Przekonywał, że w tej chwili "jedyną blokadą środków europejskich dla Polski jest weto, które zgłasza Ziobro".
- powiedział Budka. dodał.
Gospodarczy szkodnik
mówił Krzysztof Gawkowski.
Przekonywał, że Zbigniew Ziobro upolitycznił prokuraturę na niespotykaną dotąd skalę, zbiera też haki na swoich politycznych sojuszników ze Zjednoczonej Prawicy. dodał Gawkowski. - mówił.
Dodał, że jednocześnie wymiar sprawiedliwości działa fatalnie, a procesy sądowe są znacznie wydłużone niż wcześniej. apelował Gawkowski do posłów PiS, odnosząc się do wniosku o wotum nieufności dla Ziobry.
"Ziobro i spółka"
Budka skomentował też zapowiedź premiera Morawieckiego, że będzie bronił Ziobry jako ministra przed odwołaniem.powiedział.
Budka podkreślał, że to "Ziobro i spółka" głosowali przeciwko pieniądzom z UE dla Polski. Przypomniał, że lider Solidarnej Polski obwinia premiera Mateusza Morawieckiego o to, że na szczycie UE w 2020 r. zdecydował się na poparcie mechanizmu warunkowości.
- pytał. Jego zdaniem, jest to "pozwalanie na to, by człowiek o poparciu bliskim zera pluł polskiemu premierowi w twarz".
wyliczał.
Budka i Gawkowski zapewniali, że wniosek popiera też Koalicja Polska - PSL. Dopytywani przyznali jednak, że podpisów posłów KP nie ma pod wnioskiem.
"Odwołajmy go wspólnie"
Opozycja zapowiadała złożenie tego wniosku w zeszłym tygodniu. Mówił o tym m.in. lider PO Donald Tusk. przekonywał Tusk w zeszły czwartek.
Wotum nieufności
Żeby wniosek o wotum nieufności wobec ministra był skuteczny, musi go poprzeć większość ustawowej liczby posłów (231 głosów). Głosowania tego nie da się więc opozycji wygrać tylko przez nieobecność posłów PiS.
Wszystkie kluby i koła opozycyjne wraz z Konfederacją i Porozumieniem mają razem 221 głosy, a klub PiS 228 głosów. Oprócz tego jest koło Kukiz'15 (3 posłów), koło Polskie Sprawy (3 posłów) oraz 5 posłów niezrzeszonych, i głosowanie tych posłów będzie kluczowe.
Dotąd w dziejach III RP nie udało się nigdy odwołać ministra dzięki wotum nieufności, mimo bardzo dużej liczby głosowanych wniosków. Najbliżej było do odwołania ministra skarbu w rządzie Jerzego Buzka Emila Wąsacza w styczniu 2000 roku, gdy za jego odwołaniem wraz z opozycją głosowało 21 posłów współtworzącej rząd Akcji Wyborczej Solidarność.
autorzy: Piotr Śmiłowicz , Marcin Jabłoński, Aleksandra Rebelińska, Daria Kania