Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes o sobie: ty baranie

9 stycznia 2009, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Na polskim rynku bankowym czegoś takiego jeszcze nie było. Maciej Kwiatkowski, prezes funduszu Opera, napisał do inwestorów do bólu szczery list, w którym nazywa siebie i swoich ludzi "baranami" i przeprasza, że utopił większość powierzonych mu pieniędzy - pisze DZIENNIK.

". W tej chwili niczego bardziej nie żałuję niż utworzenia Opery 4 lata temu - napisał Kwiatkowski.

Jeden z klientów Opery, który otrzymał list od Kwiatkowskiego mówi nam: "Łącznie zainwestowałem w Operę ponad 330 tysięcy złotych. Dziś z tego zostało niecałe 150 tysięcy. Staram się sobie mówić, że to tylko pieniądze, ale to przecież oszczędności mojego całego życia. Nie raz więc w ostatnich miesiącach u" - mówi Andrzej, prawnik z Wielkopolski.

Podobnie ogromne pieniądze, sięgające w niektórych przypadkach wielu milionów złotych straciło wszystkich 546 klientów Opery FIZ.

>>> Dowiedz się, jak zarabiają fundusze

A wszystko zaczęło się tak pięknie. Kiedy w 2004 roku Maciej Kwiatkowski zakładał Operę, jego pomysł budził ogromny entuzjazm. Nie tylko nie stała za nim żadna duża instytucja inwestycyjna, ale do tego jeszcze miał być przyjazny dla klientów. Gwarantem projektu były tylko oszczędności samych założycieli Opery i ich cenione w środowisku nazwiska.

"Maciej Kwiatkowski to już rodzaj brandu na tym rynku" - zachwycał się wtedy na łamach "Forbesa" Raimondo Eggink, członek rady nadzorczej Orlenu. Kwiatkowski, posiadacz licencji doradcy inwestycyjnego z symbolicznym numerem 1 rzeczywiście .

i niechęci do krępujących procedur bankowych zrobił karierę w amerykańskim stylu. Od drobnego maklera do prezesa, który postanowił odejść z wielkiej korporacji i założyć własną firmę, gdzie mógłby robić to co lubi najbardziej: swobodnie inwestować i zarządzać.

Tak powstało Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Opera ze sztandarowym funduszem Opera FIZ. Fundusz w ciągu zaledwie kilku miesięcy i to bez reklamy, pośredników inwestycyjnych czy pomocy banków. Wszystko dzięki kontaktom Kwiatkowskiego i jego współpracowników.

"O tak, Opera to nie jest zwykły fundusz dla każdego. By móc w niego zainwestować trzeba było dysponować " - potwierdza nam Marek Zuber, doradca z firmy Dexus Partners. W 2004 roku wymagano przynajmniej 100 tysięcy złotych wkładu, w tym - minimum to 65 tysięcy. Jednak przeciętne wpłaty na Operę są znacznie większe. W szczycie hossy pod koniec 2006 roku jej portfel wart był niemal 900 mln zł. W fundusz zainwestowało wtedy blisko 600 klientów, a to oznacza, że przecietnie każdy wpłacił około 1,5 mln złotych.

Wśród inwestorów znależli się nawet tacy krezusi jak znany inwestor giełdowy Edmund Mzyk, który w chwili wycofywania się z giełdy . "Ludzi majętnych przyciągały do Opery nie tylko sława Kwiatkowskiego, ale także obietnice naprawdę wysokich zysków, na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie. Ale większość z inwestorów nie było wcale nie tak zamożnych jak Mzyk" - mówi nam Zuber. "I to oni najmocniej odczuli straty ostatniego roku" - dodaje.

"Gro inwestorów to nasi przyjaciele i ich straty bolą także nas. Dlatego właśne tak szczerze napisaliśmy im co dzieje się z ich pieniędzmi" - mówi nam Tomasz Korab wiceprezes funduszu.

i jak zapewnia Korab na najbliższe miesiące patrzy "umiarkowanie pozytywnie". Fundusz do rozpoczętej 7 stycznia sprzedaży certyfikatów zachęca przekonując: "Dużo niżej rynki już raczej nie będą, a potencjał do wzrostów jest całkiem spory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj