Dziennik Gazeta Prawana logo

Grabiec ostro reaguje na zarzuty "Sieci": Są absurdalne

31 października 2022, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jan Grabiec
Agencja Gazeta
"Zarzuty tygodnika "Sieci" nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, bo za rządów Donalda Tuska import rosyjskiego węgla zmalał" - powiedział PAP rzecznik PO Jan Grabiec odpowiadając politykom SP. Jego zdaniem nagłośnienie publikacji wynika z tego, że PiS w tej sprawie "ma się czego obawiać".

Do artykułu tygodnika "Sieci" na temat zeznań Marcina W. ws. zmian legislacyjnych z 2014 r. dotyczących importu węgla politycy Solidarnej Polski odnieśli się na poniedziałkowej konferencji prasowej. podkreślił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba (SP).

Przytoczył też fragment artykułu "Sieci". - cytował Ozdoba. Jak dodał,

 - mówił Ozdoba, nawiązując do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji z 2002 r.

Komentarz Grabca

Jan Grabiec pytany przez PAP o wypowiedzi polityków Solidarnej Polski podkreślił, że "insynuacje zawarte w tej konferencji prasowej oparte są na tekście kompletnie pozbawionym podstaw, których bardzo wiele jest w mediach związanych z PiS od 7 lat".

 - podkreślił.  - dodał rzecznik PO.

Jak ocenił, wynikałoby bowiem z tego, że "obecnie rządząca w Polsce partia chciała obalić rząd RP, współdziałając z przestępcami, realizującymi nielegalne podsłuchy i współpracującymi a agenturą rosyjską".

 - podkreślił Grabiec.

Rzecznik PO dodał, że informacje w tygodniku "Sieci", iż firma Falenty zyskała na ustawie uchwalonej w czasach PO nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, bo nawet z ustaleń śledztwa w sprawie afery podsłuchowej wynika, że było odwrotnie - Falenta dlatego zdecydował się ujawnić nagrania, bo rząd Tuska zaszkodził jego węglowym interesom.

 - zwrócił uwagę Grabiec.

 - dodał polityk PO.

ocenił.  - dodał Grabiec.

Afera podsłuchowa

Dwa tygodnie temu tygodnik "Newsweek" napisał, że Marcin W. zeznał w śledztwie dotyczącym spółki zajmującej się sprowadzaniem do Polski węgla z Rosji, której współwłaścicielem był Falenta, że zanim taśmy nagrane w restauracji "Sowa i Przyjaciele" wstrząsnęły polską sceną polityczną, trafiły w rosyjskie ręce, a "prokuratura wszczyna śledztwo, ale unika wątku szpiegostwa" w tej sprawie.

Dzień później Donald Tusk, odnosząc się do publikacji "Newsweeka" dotyczącej zeznań Marcina W. stwierdził, że tylko komisja śledcza, niezależna od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, mogłaby wyjaśnić, na czym polega wpływ rosyjskich służb na energetyczną politykę PiS-u. Uznał też Marcina W. za wiarygodnego świadka.

W reakcji na słowa szefa PO minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział upublicznienie protokołów dotyczących zeznań Marcina W. Zostały one opublikowane na stronie Prokuratury Krajowej w środę wieczorem. Wynika z nich m.in. że Marcin W. zeznawał (w 2017 i 2018 r.) iż wręczył łapówkę w wysokości 600 tys. euro M.T., "synowi byłego premiera". Miało to mieć miejsce w 2014 r. i jak zeznawał Marcin W., pieniądze włożył do reklamówki ze sklepu Biedronka, a miała to być "prowizja za zgodę" ówczesnych władz na transakcję dotyczącą sprowadzania węgla z Rosji. Michał Tusk oświadczył, że to "totalne bzdury", że nie poznał Marka Falenty ani Marcina W. i nigdy też nie był przesłuchiwany w tej sprawie. Wskazał też, że prokuratura protokoły z tymi zeznaniami ma "od lat".

Tusk zapytany, czy widział i dostał kiedykolwiek reklamówkę z 600 tys. euro, odpowiedział, że "nie widział takiej kwoty pieniędzy".  - zaznaczył.

21 października klub Koalicji Obywatelskiej złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej ds. działań organów państwa w sprawie afery podsłuchowej, obejmujący okres od 1 lipca 2013 r. do 20 października 2022 r. "Newsweek" w kolejnej publikacji ujawnił z kolei, że Marek Falenta jeszcze przed ujawnieniem nagrań z restauracji kontaktował się z politykami PiS.

autor: Piotr Śmiłowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj