Dziennik Gazeta Prawana logo

Długa lista pytań o szczepionki. "To haniebne, aby Pfizer unikał odpowiedzialności"

24 października 2022, 06:56
[aktualizacja 24 października 2022, 06:49]
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Szczepionka COVID-19 koronawirus igła
<p>Szczepienie przeciw COVID19</p>/dziennik.pl
Przesłuchanie  w Parlamencie Europejskim i wszczęcie sprawy przez unijną prokuraturę – instytucje UE chcą wiedzieć, jak wyglądały rozmowy Pfizera z szefową KE Ursulą von der Leyen.

mówi DGP Kathleen Van Brempt, szefowa specjalnej komisji ds. COVID-19, która bada kulisy negocjacji w sprawie dostaw szczepionek w UE.

Deputowani chcą poznać m.in. treść SMS-ów wysyłanych między szefem Pfizera a Ursulą van der Leyen w czasie, gdy UE była w trakcie zawierania umów na zakup preparatów.

Początkowo w posiedzeniu komisji miał wziąć udział szef Pfizera Albert Bourla. W ostatniej chwili się wycofał. Zastąpiła go Janine Small, regionalna prezes Pfizera ds. szczepionek i międzynarodowych rynków rozwiniętych. Zapewniła posłów, że żadne umowy nie zostały wynegocjowane za pośrednictwem wiadomości tekstowych. – – mówiła. –– mówi DGP Van Brempt.

Komisja chce ponownie wezwać Bourle. – – mówi Sara Cerdas, portugalska posłanka PE z ramienia socjaldemokratów, która bierze udział w przesłuchaniach.

Śledztwo w sprawie zakupu unijnych szczepionek 

W tym samym tygodniu Prokuratura Europejska (EPPO) poinformowała, że zbada kwestie zakupu szczepionek. Z wypowiedzi naszych rozmówców w EPPO wynika, że sprawa jest poważna. Już w styczniu 2021 r. rzeczniczka praw obywatelskich UE Emily O’Reilly informowała o błędach, których KE dopuściła się podczas negocjacji umów z Pfizerem. Komisja zaznacza w przesłanej DGP odpowiedzi, że nie będzie komentować prowadzonego przez Prokuraturę Europejską śledztwa.

„Żądamy natychmiastowych dalszych działań mających na celu zlikwidowanie trwającej nadpodaży szczepionek” – to fragment listu, który dziś, jak dowiedział się DGP, zostanie wysłany do Komisji Europejskiej. Apel jest pomysłem polskiego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Do końca zeszłego tygodnia podpisy pod apelem złożyły Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Węgry, Łotwa, Litwa, Rumunia, Słowacja i Słowenia. Lista może się dziś wydłużyć o kolejne państwa. KE, pomimo wielomiesięcznej debaty rozpoczętej przez Polskę w związku z absurdem przyjmowania wielomilionowych dostaw, płaceniem za nie, a następnie wyrzucaniem do kosza, jest oporna w działaniach i zmianie umowy z Pfizerem. W maju, po kolejnych naciskach inspirowanych przez Polskę, udało się doprowadzić do przesunięć dostaw. Ale jak mówi Adam Niedzielski, w rzeczywistości nie rozwiązuje to problemów, a jedynie odsuwa w czasie utylizację szczepionek. Jeżeli nie zostaną zmienione zapisy umowy, zawsze będzie ich więcej, niż potrzeba.

Fundusze publiczne wydawane - szczepionki przeznaczone do zniszczenia

„Sytuacja ta wymaga podjęcia natychmiastowych działań w celu zminimalizowania strat finansowych, a w szczególności pilnego wprowadzenia zmian do umów zawartych przez KE w imieniu państw członkowskich w celu zabezpieczenia interesu publicznego” – piszą ministrowie zdrowia UE do komisarz Stelli Kyriakides odpowiedzialnej za zdrowie. Dodają, że brak działań doprowadzi do niegospodarności finansowej Europy i braku zaufania obywateli do UE. Jak wskazują, obecna nieelastyczność umów prowadzi do sytuacji, w której fundusze publiczne wydawane są na duże dostawy szczepionek, które już teraz przeznaczone są do zniszczenia. „Naszym uzasadnionym oczekiwaniem jest, aby Komisja zajęła się tymi pilnymi problemami jak najszybciej. Każde dalsze opóźnienie stawia pod znakiem zapytania odpowiedzialność instytucji UE, jak również zaufanie społeczeństwa do szczepień” – argumentują. I żądają przedstawienia konkretnego planu, jak zostanie rozwiązany ten problem – krok po kroku.

Polska jako pierwsza przestała odbierać zamówienia od Pfizera

Polska jako pierwsza, powołując się na tzw. klauzulę siły wyższej w związku z wojną w Ukrainie i przejęciem przez Polskę odpowiedzialności – również medycznej – za uchodźców, przestała odbierać zamówienia od Pfizera. I płacić za dostawy. Na razie Pfizer nie skierował sprawy do sądu i milcząco akceptuje polską postawę. Chodzi o 60 mln preparatów (w magazynie nadal leży 25 mln starych szczepionek, większość z nich wyląduje w koszu), które miały teoretycznie trafić do Polski do końca stycznia przyszłego roku. Chodzi o kwotę rzędu 6 mld zł (dla porównania cały roczny budżet na leki w Polsce wynosi ok. 20 mld zł). Pomimo apeli KE niechętnie zajmuje się problemem. Adam Niedzielski już po raz kolejny organizuje wspólny apel. Pierwszy dotyczył uelastycznienia umów. Teraz idziemy o krok dalej i żądamy przejrzystej mapy drogowej, jak KE rozwiąże ten problem. Kłopot bowiem dotyczy wszystkich państw członkowskich – wszyscy mają zamówienia przekraczające możliwość ich wykorzystania. Jednak dla państw nowej Europy to relatywnie większy kłopot: 25 dol. (choć kwota to jedna z nieujawnionych kwestii w umowach, ale z przecieków wynika, że taki mniej więcej był koszt szczepionki Pfizera) jest większym obciążeniem dla budżetów państw Europy Środkowej niż Zachodniej.

Niechętna postawa KE w sprawie renegocjacji umów szczepionkowych

– mówi jeden z naszych rozmówców z MZ. –  – napisał do polskiego odpowiednika bułgarski minister zdrowia Asen Medżidiew.

Jak wskazują nasi rozmówcy, niechętna postawa KE w sprawie renegocjacji umów szczepionkowych może być związana z brakiem przejrzystości zawierania wcześniejszych kontraktów na pierwsze zamówienia szczepionek. Na ten problem wskazuje Europejski Trybunał Obrachunkowy oraz specjalna komisja ds. COVID-19 w Parlamencie Europejskim.

Rozmowy z Pfizerem pod okiem prokuratorów

W opublikowanym w połowie września audycie Europejskiego Trybunału Obrachunkowego kontrolerzy zwracali uwagę, że Pfizer to jedyny producent szczepionek, w przypadku którego nie skorzystano z procedury negocjacyjnej stosowanej wobec innych umów. To przewodnicząca KE Ursula von der Leyen była bezpośrednio zaangażowana we wstępne rozmowy z koncernem. Tymczasem to Pfizer był największym dostawcą, w unijnej umowie była mowa o dostawach rzędu 1,8 mld dawek. W zeszłym tygodniu sprawą umów KE i Pfizera zajęła się Prokuratura Europejska. – mówi nam Kathleen Van Brempt, szefowa komisji parlamentarnej. Niedawno jej zespół próbował się więcej dowiedzieć na temat umów KE i Pfizera, a przede wszystkim SMS-ów, które wymieniała szefowa Komisji KE Ursula von der Leyen z szefem koncernu Albertem Bourlą. Jednak Bourla, pomimo wcześniejszej zgody, nie pojawił się przed posłami, wysyłając swoją zastępczynię. Ta jednak, jak mówią nasi rozmówcy, w żaden sposób nie rozjaśniła tej kwestii. – mówi nam Van Brempt.

Śledztwo w sprawie zakupu unijnych szczepionek - negocjacyjne niejasności

W tygodniu, w którym doszło do przesłuchania Pfizera, Prokuratura Europejska (EPPO) poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie zakupu unijnych szczepionek. Nie sprecyzowała, kto będzie badany ani które z unijnych umów na szczepionki są przedmiotem kontroli. – kwituje Van Brempt. Jednak nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że jedną z kluczowych kwestii są właśnie niejasności w sposobie prowadzenia negocjacji z KE. Prokuratura Europejska potwierdza DGP, że zajmuje się sprawą. Nie podaje szczegółów. Jedynie precyzuje, że EPPO jest odpowiedzialne za dochodzenie, ściganie i stawianie przed sądem przestępstw przeciwko interesom finansowym UE. – mówi nam Paula Telo Alves. Dodaje, że doniesienia o przestępstwach mogą pochodzić od władz krajowych, podmiotów prywatnych, instytucji, organów, organizacji i agencji UE lub być rejestrowane przez samych prokuratorów delegowanych EPPO. Z wypowiedzi naszych rozmówców wynika, że w tym przypadku nie chodzi o skargę od prywatnej osoby, ale instytucji. W przesłanej DGP odpowiedzi KE podkreśla, że nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. – przekonywała rzeczniczka prasowa Dana Spinant na ubiegłotygodniowym briefingu prasowym. Jak podkreśla, EPPO nie kontaktowało się dotychczas w tej sprawie z Komisją. – mówiła.

Śledztwo w sprawie zakupu unijnych szczepionek - brakujące SMS

Na niejasności wyraźnie zwracało również uwagę Biuro Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Emily O’Reilly w styczniu 2021 r. informowała o błędach, których KE dopuściła się podczas negocjacji umów z Pfizerem. – mówi DGP Honor Mahony z Biura RPO UE o osławionej korespondencji von der Leyen i Bourli za pośrednictwem komunikatora WhatsApp. Podkreśla, że Komisja została poproszona o ustalenie, czy wiadomości te faktycznie istniały, i ocenę, czy można je upublicznić. Kroków tych KE jednak nie podjęła. ©

Prokuratura Europejska (EPPO) prowadzi śledztwo w sprawie zakupu unijnych szczepionek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj